Biją Polaków, ale są zbyt młodzi i zbyt chorzy psychicznie na więzienie!

18 kwietnia 2018 r. trzyosobowa grupa brytyjskich nastolatków napadła na dwójkę Polaków. Wydarzenia, do których doszło w Normanton sfilmowała policjantka podejmująca interwencję. W trakcie szarpaniny zarejestrowanej przez kamerę na ramieniu jednej z funkcjonariuszek, druga wzywała posiłki przez radio. Jeden z napadniętych Polaków doznał wylewu krwi do mózgu. Żaden z trzech młodocianych napastników nie trafił do więzienia.

Po roku od opisywanych wydarzeń sprawa przeciwko trójce młodocianych przestępców trafiła przed sąd. Napastnicy pojawili się w Leeds Crown Court w asyście prawników, którzy zdołali przekonać sąd, że Kieran Reid (l.18), Billy Richardson (l.20) i Thomas Buckley (l.18) nie mogą trafić do więzienia za czyn jakiego się dopuścili.

Podczas rozprawy przytoczono ze szczegółami jak wyglądało całe zajście w bocznej alejce za budynkami przy Dalefield Avenue w Normanton. Buckley, którego widać na nagraniu z kamery policjantki, pokrzykiwał w stronę pokrzywdzonych: "Polish bastard”. Wtórował mu Richardson, który sięgnął po groźby: "I will bite your nose off and I will bite your wife's nose off."

Pomimo, iż policjantki próbowały interweniować nastolatkowie nie przerwali napaści. Doszło do przepychanki i wymiany ciosów. Jeden z Polaków upadł na ziemię i stracił przytomność. Jak później ustalili lekarze – odniósł poważne obrażenia głowy - pęknięcia kości czaszki oraz wylewu krwi do mózgu. Drugi z poszkodowanych doznał złamania kości ramienia.

Jak ustalono podczas śledztwa, zdarzenie motywowane było pochodzeniem pokrzywdzonych. Prokurator przychylił się do wniosku policji. Uznano, że napastnicy kierowali się podczas napaści tym, iż w ich okolicy zamieszkali Polacy. Napaści będącej kontynuacją lokalnego konfliktu pomiędzy Brytyjczykami i Polakami przypisano więc podłoże o charakterze rasistowskim.

Cios, który zakończył się upadkiem jednego z poszkodowanych Polaków, na własne oczy widziała interweniująca policjantka. To dzięki późniejszym jej zeznaniom nie było wątpliwości kto był w całym tym zdarzeniu napastnikiem, a kto ofiarą. Znaczna część przepychanki w bocznej alejce zarejestrowana została przez kamerę na ramieniu policjantki.

Pomimo tak oczywistych dowodów winy, żaden z napastników nie trafił do więzienia. Prawnicy dwóch najmłodszych przekonywali sąd, że Reid i Buckley w chwili przeprowadzenia ataku mieli zaledwie po 17 lat. Wobec najstarszego Richardson ujawniono, że po napaści stwierdzono u niego problemy ze zdrowiem psychicznym.

Cała trójka przyznała się do zarzucanych im czynów. Thomas Buckley, zamieszkały przy Shaw Close w Wakefield, Kieran Reid, zamieszkały przy Heseltine Close w Normanton oraz Billy Richardson, zamieszkały przy Cambridge Street w Normanton uznani zostali winnymi dopuszczenia się napaści i doprowadzenia do poważnych obrażeń ciała.

Buckley i Reid objęci zostali programem rehabilitacyjnym dla młodocianych przestępców, który ma trwać wobec nich przez co najmniej trzy lata. Buckley ma odpracować 200 nieodpłatnych godzin prac społecznych. Reid ma przepracować 100 godzin. Richardson skazany został na 18 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 25 dni. W tym czasie ma wziąć udział w programie rehabilitacyjnym.




Komentarze