Partia Brexit wygrywa wybory unijne w UK

28 miejsc w unijnym parlamencie zajmą przedstawiciele partii Brexit, Partia Pracy do Brukseli wyśle 10 swoich przedstawicieli, podczas gdy Konserwatyści zaledwie 3! Przytłaczający sukces Brexitu - Nigela Faraga udowadnia, że ugrupowanie powstałe kilka miesięcy temu jest w stanie bez problemu sięgnąć po wyborczego jackpota. Szczęśliwy jak nigdy Farage i płacząca premier, a pomiędzy nimi uparty Corbyn. Tak wygląda dziś Wielka Brytania. Eurosceptycy świętują też w innych krajach.

Przy 50% frekwencji w skali Europy, odebraniu Rumunom prawa do głosowania, Partia Brexit jest największym zaskoczeniem tegorocznych wyborów. Choć trwa jeszcze dokładne liczenie głosów to ponad wszelką wątpliwość zwycięstwo wśród głosujących Brytyjczyków objęła partia Brexit - założona przez Nigela Farage'a 20 stycznia 2019 r. Wystarczyły zaledwie 4 miesiące istnienia, by 31,7% głosujących uznało jej kandydatów za godnych do reprezentowania brytyjskiego narodu przed parlamentem europejskim.

Liberalni Demokraci pozyskali 18,6% głosów; Partia Pracy 14,1%; Zieloni - 11,1%; Partia Konserwatywna - 8,7%; UKIP - 3,6%; SNP - 3,4%; Change UK - 2,8% oraz inne ugrupowania 6%. Jeśli wyniki te przyjąć jako prognozę na przyszłość to niewątpliwie można przyjąć, iż szykują się spore zmiany w brytyjskiej polityce. Z drugiej strony może to być punkt zwrotny i liderzy wiodących partii mogą podjąć próbę mobilizacji, by nie dopuścić do utraty pozycji lidera lub chociażby pozostania w opozycji.

Wybory do parlamentu europejskiego w Polsce wygrał PiS, który pozyskał 45,56% głosów, pokonując Koalicję Europejską, na którą głos oddało 38,30% Polaków. Nad progiem uplasowała się jeszcze Wiosna Roberta Biedronia z 6,04% poparciem. Frekwencja wyniosła 42,96% podczas gdy rok temu zaledwie 23,83% (wzrost o 19,1%). W Niemczech zaobserwowano 13,3% wzrost frekwencji względem głosowania z 2014 r. i wyniosła tym razem 59%.

We Francji eurowybory wygrywa prawicowa partia Front Narodowy pod przewodnictwem Mariee Le Pain. Ugrupowanie to uzyskało 23,3% głosów, zdobywając 24 miejsca w europarlamencie. Pokonała tym samym partię prezydenta Emmanuela Macrona - LREM, która uzyskała 22,4% poparcie i 22 miejsca dla swoich kandydatów. Zwycięstwo prawicy daje jednak niepodważalne prawo do świętowania wygranej. Naród francuski zasygnalizował, że polityka oferowana przez prezydenta nie jest już na czasie.

W Wielkiej Brytanii odnotowano przypadki odmowy oddania głosu obywatelom Polski. Z doniesień agencji informacyjnych wynika, że największe trudności z oddawaniem głosu mieli Rumunii, przed którymi zamknięto szereg lokali wyborczych. Równolegle do głosowania do parlamentu europejskiego Rumunia przeprowadzała referendum w sprawie korupcji. Wstępne wyniki pokazują, że eurowybory w tym kraju wygrała opozycyjna partia Partia Narodowo-Liberalna (PNL) - zdobywając 27,9 proc. głosów.

"Kontrolowani spontanicznie"





Komentarze