Rodzice zabierają dzieci z lekcji religii, gdzie uczą o islamie

Na południu Essex w okręgu West Thurrock rozgorzała dyskusja o tym czy szkoły powinny uczyć o religii? W połowie stycznia działający przy urzędzie komitet ds. edukacji religijnej dyskutował nad wynikiem raportu, z którego wynika, że rodzice wycofują swoje dzieci z lekcji religii. Jako powód podano umieszczenie w programie edukacyjnym szkół nauczania o islamie.

Z raportu przygotowanego przez Thurrock Council wynika, że rodzice nie godzą się na to, by ich dzieci uczone były o Islamie. Nie zgadzają się również z tym, by podczas godzin lekcyjnych odwiedzały meczet lub inne miejsce, gdzie mają zgłębiać wiedzę na temat tej konkretnej religii.

Raportem zainteresowano komitet Standing Advisory Council for Religious Education (SACRE), którego zadaniem jest nadzór nad placówkami zarządzanymi przez urząd miasta, podejmowanie działań mających na celu przeciwdziałanie wykluczeniom i utrzymanie równowagi w zróżnicowanym kulturowo społeczeństwie ze względów religijnych.

Tematem nagłośnionym tuż po nowym roku zainteresowały się lokalne media. W ślad za publikacjami w lokalnej prasie i Internecie, o „niechęci do islamu” napisały media ogólnokrajowe. Radni z Thurrock zapowiadają, że sprawa zostanie zbadana.

Jak dotąd nie podano ile dokładnie odnotowano przypadków, w których rodzice wycofali swoje dzieci z lekcji religii. W raporcie mowa o tym, że miało to miejsce w kilku szkołach. Jedna z matek postanowiła przyjść na obrady komisji miejskiej, by wyjaśnić powody swojej decyzji.

31-letnia Heather Rogers z South Ockendon stwierdziła, że nie ma obiekcji do samego Islamu, ale do tego w jaki sposób miano o nim nauczać jej dziecko. Kobieta nie spodobał się pomysł planowanego w szkole „intensywnego nauczania” o Islamie, o czym dowiedziała się podczas rozmowy z dzieckiem.

Podobnie jak wielu innych mieszkańców Essex, licznie wypowiadających się o sprawie w mediach społecznościowych, kobieta zwróciła uwagę na fakt, iż nie byłoby problemu gdyby o wszystkich religiach nauczano w ten sam sposób, poświęcając każdej z nich tyle samo czasu.

Zdania rodziców są podzielone. Mieszkańcy Essex komentujący sprawę twierdzą, że nie stanowi to dla nich problemu, by ich dzieci były uczone o którejkolwiek religii. Są też i takie zdania, które nie tylko popierają 31-latkę, ale wskazują, by zaprzestano w ogóle nauczania o religiach w szkole.




Komentarze