21.000 pracowników z Europy opuściło Szkocję

W 2018 r. na terenie Szkocji pracowało 198.000 emigrantów. To o 21 tys. mniej niż w roku poprzednim. Spadek wynosi 10% - wynika z najnowszych zestawień liczbowych przygotowanych przez szkocki rząd. Emigranci opuszczający północne ziemie Wielkiej Brytanii wypełnili by blisko 100 samolotów Boeing 737 lub 260 nowoczesnych autokarów.

Nicola Sturgeon, szefowa Szkockiej Partii Narodowej, pierwszy minister Szkocji, starała się za wszelką cenę zatrzymać emigrantów w Szkocji. Obawy związane z Brexitem próbowała rozwiać oferując darmową pomoc w uzyskaniu rezydentury. Nieustannie zapewniała, że Szkocja jest krajem wręcz idealnym dla emigrantów. Niestety w jej słowa nie uwierzyło 21 tys. emigrantów, którzy wyjechali.

W 2015 r. na terenie Szkocji doliczono się 86.000 Polaków. Populacja kraju wynosiła wówczas 5,373 miliona osób. Według urzędu statystycznego ONS nasi rodacy stanowili wówczas 1,6% ogółu. Język polski uznano za drugi najczęściej używanym na wyspach brytyjskich. Zwolennicy Brexitu oczekiwali, że po opuszczeniu Unii rozwiązany zostanie problem nadmiernej i nieregulowanej emigracji.

Najnowsze wyniki pokazują, że emigranci postanowili nie czekać na dzień Brexitu. Po raz pierwszy od 10 lat odnotowano spadek liczby pracowników pochodzących z krajów Unii Europejskiej, którzy przyjeżdżali do Szkocji za pracą. Względem pracowników pochodzących spoza Unii liczba ta waha się w ostatnich 10 latach na poziomie od 40 do 60 tysięcy.







Komentarze