Nieuczciwi pośrednicy wyłudzili w zeszłym roku £7 milionów od osób planujących wakacje

Ponad 5.000 osób zostało oszukanych podczas planowania wakacji w ubiegłym roku. Oferty kuszące niskimi cenami i niebywałymi atrakcjami okazały się być pułapkami zastawionymi przez nieuczciwych pośredników. Pieniądze trafiały na prywatne konta, a sprzedawcy biletów i hotelowych pokoi nie byli autoryzowanymi przedstawicielami firm zrzeszonych w stowarzyszeniu Association of British Travel Agents (ABTA).

Nie wszyscy współcześni wczasowicze zdają się na rezerwacje w Booking.com i samodzielne rezerwacje biletów lotniczych, by spędzić wakacje w trybie „na żywioł”. Spora część ufa jedynie agencjom turystycznym oferującym wakacje w promocyjnych cenach i oferty „last minute”. Są i tacy, którzy szukają okazji, by dodatkowo obniżyć koszt zagranicznego wyjazdu. To na takie osoby właśnie czyhają oszuści. - gotowi wmówić to czego oczekuje płacący za wymarzone wakacje życia.

Według szacunków ABTA każda z 5.000 osób podczas zawierania transakcji z nieuczciwymi oferentami straciła średnio £1.380. Rezerwacja biletów lotniczych i pokoi oraz wybór dodatkowych atrakcji okazały się być wirtualną ofertą bez pokrycia. Oszuści publikując oferty powoływali się na kontakty z liniami lotniczymi, hotelami, organizatorami wycieczek, a tak naprawdę wykorzystywali tylko najpopularniejsze oferty, by skusić do przelania środków.

Oszukani przeżywali sporo negatywnych emocji oraz stresu. Wielu wyjazdom miał towarzyszyć nie tylko wypoczynek z rodziną, ale również odwiedziny bliskich i uczestnictwo w uroczystościach np.: ślubach, pogrzebach, urodzinach i rocznicach. Kiedy okazywało się, że zakupione oferty nie mają pokrycia, tylko część osób decydowała się na zakup dodatkowych usług, by nie zmarnować urlopów i oczekiwanego wypoczynku.

Około 51% feralnych ofert dotyczyła wyjazdu do krajów afrykańskich lub w Indiach. Co 4 ujawniony przypadek oszustwa dotyczył zakwaterowania w atrakcyjnych willach, które pokazywane były na zdjęciach ,a w rzeczywistości okazywały się fikcją. Zdarzało się też, że właściciele nie wiedzieli, że ktoś wynajął ich dom wczasowiczom. Dla wielu było to spore zaskoczenie po przyjeździe. Wśród najczęstszych destynacji, na których oszuści zastawiali pułapki znajdowały się takie kraje jak Hiszpania i Francja.

Jak nie dać się oszukać?

Oszuści robią wszystko, by zamawiający nie zauważyli, że są narażeni na tzw. scam. Wyłudzenie zapłaty poprzedza przygotowanie strony w Internecie, prezentacji na portalach społecznościowych, włącznie z pozytywnymi komentarzami zapewniającymi o tym „jak wspaniale było w miejscu z oferty”. Należy więc uważnie przeglądać informacje i uważać, by ze stron z domeny „co.uk” nie przejść niepostrzeżenie na obcobrzmiące domeny. Warto też sprawdzić czy firma podaje swój adres, pod którym można osobiście porozmawiać z agentem, czy ma swój numer stacjonarny? Posiadanie jedynie komórki może być wystarczającym sygnałem do nabrania podejrzeń. Dodatkowo wystarczy spytać czy przedstawiciel firmy działa w porozumieniu z daną firmą jako oficjalny pośrednik, a sama firma czy należy do stowarzyszenia takiego jak np.: ABTA?

Eksperci zalecają, by w trakcie realizacji płatności korzystać z kart kredytowych, a nie jak to robiła większość oszukanych z kart bankomatowych powiązanych z rachunkiem oszczędnościowym. Należy też przejrzeć dowody zakupu, rachunki I faktury. Tam powinny znajdować się zarówno istotne jak i ważne informacje o przedmiocie zawartej umowy kupna sprzedaży wycieczki czy też rezerwacji hotelu. Jeśli coś brzmi niewiarygodnie lub jest wyjątkowo tanie, z to może okazać się oszustwem.

Co ciekawe, najlepszym źródłem informacji mogą być znajomi, którzy odbyli już wycieczkę w któreś z bardzo atrakcyjnych miejsc. Oni mają zapewne wiedzę, po którą zawsze warto sięgnąć!




Komentarze