Liczba dzieci urodzonych przez nie brytyjskie matki przez dekadę wzrosła o 20%

W 2017 r. kobiety nie będące z pochodzenia Brytyjkami urodziły 189.000 dzieci. Każdego dnia poruszający pierwszy krzyk emigracyjnych noworodków rozlegał się 530 razy. Z danych urzędu statystycznego wynika, że względem 2007 r. to wzrost o 20%. W tym samym czasie liczba dzieci urodzonych przez brytyjskie matki spadła o 75% do 458.000 rocznie.

W Londynie co druga rodząca matka nie miała brytyjskiego obywatelstwa. Według oficjalnych wyliczeń 58% matek pochodziła zza granicy. W londyńskiej gminie Brent, w północno zachodnim Londynie, matki nie będące Brytyjkami stanowiły 76%. W Slough odsetek ten wyniósł 63%. Rokrocznie od 1994 r. utrzymywała się tendencja wzrostu migracji netto, co oznacza, że więcej ludzi przyjeżdżało na wyspy brytyjskie, aniżeli je opuszczało.

Wśród stale rosnącej liczby emigrantów przez szereg lat pierwsze miejsce na szczycie zestawienia utrzymywali Polacy. W 2015 r. nasze rodaczki w liczbie urodzin wyprzedziły kobiety pochodzące z Indii. Od 2007 r. Polacy zaliczani są do najliczniejszej grupy emigracyjnej, która przybyła na wyspy brytyjskie. W 2007 r. liczba urodzin od brytyjskich matek w skali kraju wynosiła 93%. Po dekadzie liczba ta zmniejszyła się do 86%.

Populacja ludzi zamieszkujących wyspy brytyjskie oceniana jest w dniu dzisiejszym na 66 miliony. Przy obecnych tendencjach wzrostu, w tym liczby narodzin i migracji, do 2041 r. zakłada się przyrost do 73 milionów. Do 2018 r. wśród uczniów brytyjskich gimnazjów doliczono się 10%, osób urodzonych poza Wielką Brytanią. Główny wpływ na zmiany zaobserwowane w UK podczas ostatnich 16 lat urodzenia miały większy wpływ niż migracja.

Biorąc pod uwagę ostatnie dwie dekady widać jednak, że napływ ludności miał istotny wpływ na stosunek liczb narodzin wśród brytyjskich i nie brytyjskich matek. Emigrantki zachodzą w ciążę częściej niż miało to miejsce jeszcze kilka lat temu. Odważniej podchodzą do kwestii porodu za granicą. Ufają lekarzom, choć część nadal wraca do Polski, by urodzić pierwsze lub kolejne dziecko. Z kolei Brytyjki powstrzymują się przed potomstwem. Brytyjskie społeczeństwo zmienia się na naszych oczach. Emigrantki realizują się na pozycji mam i gospodyń domowych, a Brytyjki wybierają karierę zawodową.

Dane pochodzące z Office for National Statistics mówią ponadto o tym, iż przybierające na liczbie społeczeństwo Wielkiej Brytanii to nie tylko liczby narodzin, a również zgonów. Zakłada się, że przez najbliższe 50 lat osoby w wieku ponad 65 lat stanowić będą ponad 25%. .




Komentarze