W Londynie zaginął 23-letni Polak. Może potrzebować pomocy medycznej!

Kamil Dąbrowski do Wielkiej Brytanii przyjechał przed miesiącem. Od niedzieli rana przebywał w Londynie. Miał zatrzymać się u kolegi, jednak nie dotarł pod wskazany adres. Zeszłej nocy widziany był w północnym Londynie. Zaoferowano mu pomoc i podwieziono do szpitala, do którego jednak nie wszedł. Krewni zaniepokojeni przedłużającą się nieobecnością o zaginięciu powiadomili policję.

Zgłoszenie o zaginięciu zostało przyjęte, ale odmówiono wszczęcia poszukiwań choć podczas rozmowy z policją podano, że Kamil Dąbrowski cierpi na schizofrenię. Ślad za 26-latkiem urywa się w niedzielę 16 czerwca 2019 r.

W rysopisie zaginionego podano, iż ma on ok. 180 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę, oczy niebieskie oraz włosy jasne w kolorze blond. Z informacji przekazanych przez rodzinę wynika, że chłopak ma problemy zdrowotne i cierpi na schizofrenię.

Z ostatnich ustaleń wynika, że prawdopodobnie przestał zażywać leki, a to mogło doprowadzić do zaburzeń. Z tego co ustaliła rodzina - rozdał prawie wszystko - pieniądze, ubrania oraz buty. Od tamtej pory chodzi w klapkach.

Próba kontaktu z zaginionym przez telefon nie powiodła się. Najprawdopodobniej telefon również komuś oddał lub porzucił. Ślad za Kamilem Dąbrowskim urywa się po tym, jak nieznany bliżej mężczyzna wsadził go do taksówki, by pojechał do najbliższego szpitala.

Dalsze poszukiwania w placówce The Whittington Hospital Archway London nie przyniosły żadnego rezultatu. Po sprawdzeniu nie udało się znaleźć potwierdzenia, by dotarł do szpitala.

Osoby posiadające informacje o miejscu pobytu zaginionego mogą kontaktować się z Metropolitan Police pod numerem 101 lub przekazywać informacje bezpośrednio do naszej redakcji.





Komentarze