Podczas napadu przytulił ekspedientkę

Napastnik trzymał w ręku duży kuchenny nóż. Ekspedientka bała się, że zostanie nim zraniona. Groził, że jeśli nie wykona jego poleceń to ją zabije. W pewnym momencie mężczyzna uniósł rękę i skierował ją w stronę przerażonej kobiety. Wpatrzona w ostrze poczuła, że złodziej obejmuje ją i przytula. Zdarzenie zarejestrowała kamera CCTV, z której nagranie odtworzono przed sądem Luton Crown Court.

Do opisywanych wydarzeń doszło 26 grudnia 2017 r. Poranek w Boxing Day zamiast spokojnego i wypełnionego świąteczną atmosferą dnia okazał się być istnym horrorem. Szczególnie dla ekspedientki ze sklepu Martin’s przy Avon Drive, Brickhill w Bedford. Kobieta przeżyła chwile pełne grozy, kiedy do jej sklepu wszedł mężczyzna uzbrojony w nóż żądając wydania gotówki. O tym co się wydarzyło tamtego dnie opowiedziano podczas rozprawy z dnia 3 czerwca, która rozpoczęła proces przeciwko Jasonowi Speedowi, oskarżonemu o napaść rabunkową i posiadanie niebezpiecznego przedmiotu z ostrzem - noża.

Występująca w roli poszkodowanej, Donna Wilson, otworzyła sklep ok. godz. 5.30. Nie było zbyt wielu klientów więc wyszła przed sklep zapalić papierosa. W pewnym momencie zauważyła idącego w jej stronę mężczyznę. Był nim, jak się później okazało, Jason Speed. Kiedy przeszedł koło niej poczuła wyraźny zapach alkoholu. Po chwili osobnik ten odwrócił się i wyjął nóż o długości ok. 25 cm.

Kobieta przeraziła się, kiedy usłyszała jak napastnik zagroził, że użyje go jeśli ta nie wykona tego co on powie. Mówił, by nie wciskała alarmu, bo zginie. Napastnik kazał wrócić kobiecie do sklepu. Wewnątrz kazał jej wziąć klucz od sejfu i otworzyć go i wyjąć pieniądze.

Polecenia zostały wykonane. Gotówka trafiła do rąk Jasona Speeda. To wtedy doszło do niespodziewanego zachowania rabusia. Objął on kobietę i przytulił, po czym wybiegł ze sklepu. Uciekającego złodzieja zobaczyła kobieta, która zbliżała się do sklepu. Zamiast zakupów zastała pełną dramatu sytuację. Jej oczom ukazał się mężczyzna, który krzyczał w kierunku przerażonej ekspedientki, by „nie dzwoniła na policję”. Kobieta, która stała się mimowolnym świadkiem rabunku zapamiętała, że mężczyzna mówił z typowym dla mieszkańców Liverpoolu akcentem. Tak właśnie powiedziała podczas składania zeznań w asyście policji, dodając, iż widywała go w ostatnim czasie w okolicy. Podała też przybliżony rysopis sprawcy, co potwierdzono przeglądając nagrania z kamer ze sklepu.

Ucieczka rabusia i jego uciecha ze zrabowanych pieniędzy nie trwała długo. Policja zatrzymała go bowiem już następnego dnia w mieszkaniu przy Swale Path w Bedford. Zaprzeczał by poprzedniego dnia brał udział w napadzie rabunkowym. Podczas przeszukania znaleziono przy nim gotówkę w kwocie £1.340. Jason Speed upierał sie, że są to jego pieniądze.

Policjanci, by upewnić się, że zatrzymali właściwą osobę przeprowadzili eksperyment dowodowy z wykorzystaniem fotografii podejrzanego. Wzięła w nim udział ekspedientka ze sklepu. Pokazano jej zdjęcia przedstawiające wizerunek kilku mężczyzn. Bez żadnych wątpliwości wybrała fotografię przedstawiającą Jasona Speeda. Z tak mocnym dowodem prokurator zgodził się wnieść wniosek z oskarżeniem do sądu koronnego w Luton.

48-latek zaprzecza, by brał udział w napaści rabunkowej. Pomimo upływu półtorej roku od zdarzenia nie zdecydował się ułatwić pracy prokuratorowi, który mógłby w zamian zażądać niższego wyroku.




Komentarze