Kryzys mieszkaniowy w Doncaster

Społeczeństwo Doncaster zubożało do tego stopnia, że wielu przeciętnych mieszkańców już dawno porzuciło myśl o zakupie własnego mieszkania. Ratunkiem dla nich jest zapisanie się na listę oczekujących na mieszkanie socjalne. Z raportu przygotowanego przez miasto wynika, że w 2018 r. na każde 100 rodzin oczekujących na lokal zaledwie 8 doczekało się kluczy.

W okolicy Doncaster przez lata wydobywano węgiel. Rzeką transportowano był do hut. W czasie I i II WŚ produkowano tam broń. Produkcja stali, w tym z przeznaczeniem na budowę torów i lokomotyw, dała pracę wielu robotnikom. Górnicy, hutnicy, mechanicy, inżynierowie lotnictwa, budowniczy traktorów - każdy z nich potrzebował gdzieś zamieszkać. Budowano dla nich tysiące domów. Obok nich zamieszkali liczni rzemieślnicy i producenci żywności. Z biegiem lat miasto zmieniło się niejednokrotnie i rozrosło się po dziś dzień do rozmiarów aglomeracji o szacowanej populacji 308.900 osób. Samo miasto liczy 109.805 mieszkańców, podczas gdy reszta zamieszkuje w Doncaster Urban Area.

Bezrobocie na terenie Doncaster szacuje się na poziomie 4,9%. Dla przykładu dla terenu Anglii wynosi ono wg. oficjalnych danych 3,3%. Właściciele domów w Doncaster stanowią 31% społeczeństwa (w Anglii 30,6%). Pozostali dachu nad głową szukać muszą na rynku wynajmu nieruchomości.

I tu zaczynają się problemy, na których jak na razie nie ma skutecznego rozwiązania. Rodziny wnioskujące o przydział mieszkania socjalnego - „council flatu” - oczekują na listach latami. Na każde 100 wnioskujących rodzin zaledwie 8 otrzymało długo wyczekiwane klucze. Rodziny z dziećmi , których wśród oczekujących jest 25%, licząc na przydział zmuszone są korzystać z mieszkań, które dostępne są na rynku prywatnym. Niestety nie wszystkie lokale są po remoncie. Wielu daleko do jakiegokolwiek standardu. W wielu domach dominuje zaniedbanie, które dotyczy niemalże wszystkich aspektów. Od szkodliwej dla zdrowia wilgoci, poprzez nieremontowane łazienki, brak nowych okien, po wadliwą instalację elektryczną i zaniedbane klatki schodowe.

By zaspokoić potrzeby mieszkaniowe rząd powinien budować co roku 145.000 nowych lokali mieszkalnych, w tym 90.000 które można by wynajmować na zasadach przydziału socjalnego. Podczas ostatniego liczenia bezdomnych odnotowano 169% wzrost osób pozostających bez stałego miejsca zamieszkania.

Bezdomność, często spanie pod gołym niebem, na ulicy, w śpiworze stałą się zjawiskiem tak licznym jakim nie buło dotąd przez blisko dekadę. Zdarzają się przypadki ,że osoby są eksmitowane i śpią w samochodach, tunelach ciepłowniczych lub w parkach.

Wraz z napływem emigrantów właściciele nieruchomości oraz agencje mieszkaniowe zaobserwowali korzystne dla siebie okoliczności. Przyjezdni, ciężko pracujący Europejczycy, regularnie płacili czynsz. Taka sytuacja wytworzyła przez lata sprzyjające warunki do wynajmu. Niebywałym powodzeniem cieszyły się nawet nie tylko duże, ale również mniejsze lokale, studio flat czy mieszkania jednopokojowe.

Informacje o atrakcyjnych mieszkaniach, zarówno pod względem ceny jak i lokalizacji rozchodziły się pocztą pantoflową. Kiedy jedni je opuszczali, drudzy szybko je zajmowali. Takie lokale były niewidoczne na rynku prywatnym. Osobom, które poszukiwały mieszkań pozostawały te lokale, których nikt nie chciał wynajmować. Ich stan techniczny pozostawia wiele do życzenia.

Od 1 czerwca br. agencje pośrednictwa nie mogą pobierać dodatkowych opłat przy wynajmie nieruchomości. „Admin fee” były często sporym obciążeniem dla wynajmujących.




Komentarze