Rzeźnik z Hull przyznał się do stawianych mu zarzutów

Paweł Rełowicz z Hull, przyznał się do stawianych mu zarzutów odnoszących się do przestępstw z okresu pomiędzy 2017 i 2019 r. 25-letni Polak, którego zatrzymano przy okazji zaginięcia Libby Squire, potwierdził, iż dopuścił się trzykrotnego włamania, czterokrotnego podglądania oraz dwukrotnego nieprzyzwoitego zachowania. Jeden z zarzutów dotyczy obserwowania kobiety podczas czynności seksualnych.

Zatrzymanie Pawła Rełowicza, którego dokonano 6 lutego br., było wynikiem policyjnych czynności podjętych po zaginięciu 21 letniej Libby Squire. Brytyjka ostatni raz widziana była 1 lutego br. Paweł Rełowicz był jedną z osób, które widziały ją jako ostatnie. Przesłuchanie i przeszukanie jego domu nie pomogło odnaleźć zaginionej. Ujawniono jednak okoliczności wskazujące na popełnienie przez Polaka szeregu przestępstw o charakterze seksualnym i kryminalnym.

Poszukiwania zaginionej Libby Squire zakończono wraz z odnalezieniem jej ciała w dniu 20 marca, które dryfowało w kanale portowym w Grimsby. Śledczy, którzy kilkukrotnie przeszukiwani dom podejrzanego Pawła Rełowicza nie znaleźli dowodów na jego udział w uprowadzeniu zaginionej Brytyjki. 25-letni Polak pozostał w areszcie przez kilka miesięcy. W dniu dzisiejszym doprowadzony został do Sheffield Crown Court.

Ubrany w szare spodnie i szarą bluzę, miał na szyi założony krzyrzyżk na łańcuszku. Przestępstwa o charakterze seksualnym i kryminalnym o jakich odkonanie go oskarżono miały mieć miejsce w okresie 18 miesięcy pomiędzy 2017 i 2019 r. W trakcie krótkiej rozprawy Rełowicz potwierdził jedynie swoje dane personalne oraz przyznał się do stawianych mu zarzutów. Sędzia Jeremy Richardson odroczył rozprawę do wieczora, kiedy ogłoszony zostanie werdykt z sentencją wyroku.

O 25-letnim dziś Polaku z Hull brytyjskie media piszą "rzeźnik". Stwierdzenie to pochodzi od wykonywanego zawodu.




Komentarze