Więził dziewczynę trzy dni w mieszkaniu

Horror jaki przeżyła dziewczyna Polaka to trzydniowy maraton przemocy, w którym dominowały wyzwiska, popychanie oraz bicie. W pewnym momencie seria silnych uderzeń doprowadziła u poszkodowanej do utraty słuchu. Z opresji uratowali ją sąsiedzi. Usłyszeli krzyk kobiety, której udało się wybiec przed budynek mieszkalny.

Odpowiedzialność za wydarzenia, do których doszło na przełomie marca i kwietnia ub.r. poniósł Tomasz Grabowski zamieszkały przy Naseby Close w Peterborough. To on przez trzy dni więził w wynajmowanym domu swoją partnerkę. Zaczęło się 27 marca, kiedy zabronił dziewczynie opuścić mieszkanie. Kobieta przetrzymywana była przez 3 kolejne dni, aż do czasu gdy zdołała wezwać pomocy.
 

Krzyk bitej i męczonej od kilkudziesięciu godzin kobiety usłyszeli sąsiedzi. Dobiegał sprzed budynku. Gdy podjęli interwencję mężczyzna stał wewnątrz mieszkania. Popychał kobietę w stronę schodów. Sytuacja wydała się sąsiadom podejrzana i wezwali policję. Przybyły na miejsce patrol nie zastał 39-latka. Aresztowano go później Wyswobodzona kobieta złożyła obciążające go zeznania.

To co kobieta opowiedziała o aresztowanym nie pozostawiło u prokuratora złudzeń, iż 39-latek jest sprawcą obrażeń zadanych poszkodowanej. Grabowski pastwił się nad nią trzy dni. Kobieta wyznała jak bił po twarzy oraz uderzał głową o ścianę, aż do utraty słuchu. Obolała i wykończona fizycznie zdołała jednak wezwać pomocy. Sąsiedzi zastali go w trakcie kolejnej napaści.

Grabowski i jego dziewczyna byli parą od roku. Podczas przetrzymywania dopuścił się na niej łącznie kilku napaści. Dni pomiędzy 27 i 30 marcem zapadną poszkodowanej na długo w pamięć. To czego doznała od Grabowskiego to według prokuratora katalog brutalnych ciosów i przemyślnych sposobów zadawania bólu. Świadczyły o tym siniaki i potłuczenia na żebrach oraz innych częściach ciała.
 

Po aresztowaniu Grabowski opowiadał policjantom, że nie pamięta co się wcześniej stało ponieważ był pod wpływem narkotyków. Pytany o czas spędzony z dziewczyną zeznał, że mieli mocno alkoholowy wieczór i obrażenia na ciele ukochanej mogą być spowodowane tym, że za dużo wypiła i traciła równowagę. W tę wersję nie uwierzyli zarówno policjanci jak i skarżący go prokurator.

Sprawa przeciwko Tomaszowi Grabowskiemu odbyła się przed Cambridge Crown Court, gdzie postawiono mu zarzut uwięzienia osoby, stosowanie przemocy, doprowadzenie do uszkodzeń ciała (GBH). Po trzydniowym procesie ława przysięgłych uznała oskarżonego za winnego stawianych mu zarzutów. Sędzia Stuart Bridge skazał Polaka na trzy lata pozbawienia wolności. Odczytując sentencję wyroku podziękował sąsiadom za reakcję i wezwanie policji.

Po zakończeniu wyroku Grabowski objęty zostanie zakazem zbliżania się do swojej ofiary.




Komentarze