Policja przeszukała dom kierowcy i jego rodziców

Mo Robinson jest osobą podejrzaną o udział w przemycie 39 osób ukrytych w kontenerze chłodni. Mężczyzna od wczorajszej nocy przebywa w areszcie śledczym. Essex Police ma 48 godzin na postawienie go w stan oskarżenia. Trwa gromadzenie dowodów, w czym pomaga irlandzka policja przeszukując dom kierowcy i jego rodziców, którzy są już w Anglii, by wspierać syna.

Najnowsze ustalenia w sprawie odnalezienia 39 ciał w kontenerze chłodni na terenie miejscowości Grays w Essex wskazują, że to kierowca wezwał pogotowie. To on miał otworzyć drzwi do przestrzeni ładunkowej i jako pierwszy dokonać makabrycznego odkrycia. Przybyli na miejsce medycy widząc dziesiątki bezwładnych ciał wezwali policję. Miejsce, w którym zaparkowana została ciężarówka otoczono policyjnym kordonem, by ograniczyć ruch osób postronnych.

Najnowsze ustalenia wskazują, że pochodzący z Irlandii Mo Robinson odebrał z portu w Purfleet (Essex) ładunek, który przypłynął z Belgii w chłodni należącej do irlandzkiej firmy. Policja bada obecnie czy 25-latek i irlandzka firma mogła mieć coś wspólnego z przerzutem ludzi do wielkiej Brytanii. Z związku z tym przeszukano dwa domy na terenie Irlandii. Rodzina aresztowanego mężczyzny jest już Anglii, by wesprzeć syna przebywającego w areszcie.

Znajomi Mo Robinsona udzielając wywiadów irlandzkim mediom przekonują, że jest on w 100% uczciwym człowiekiem. Sąsiedzi rodziców nie są w stanie zbyt wiele o nim powiedzieć. Wspominają go jednak jako dobrego chłopaka, który regularnie odwiedza swoją rodzinę. Z ustaleń mediów powołujących się na policyjne źródła wynika, że Robinson nie planował przerzutu ludzi na terytorium Wielkiej Brytanii.

Według ekspertów ds. przerzutu ludzi i przestępstw związanych ze współczesnym niewolnictwem, obecność 39 osób w jednym kontenerze chłodni nie jest efektem działania gangu zajmującym się handlem niewolnikami. "Wielce prawdopodobne jest, że osoby których ciała odnaleziono w kontenerze nie padły ofiarą przemytników. One szukały sposoby na zmianę swojego dotychczasowego życia i próbowały dostać się do Wielkiej Brytanii" - twierdzi Antony Steen szef Human Trafficking Foundation.

Jeśli ustalenia policji nie pozwolą zamienić zarzutów wobec 25-letniego Irlandczyka o doprowadzenie do śmierci 39 osób w akt oskarżenia, to wyjdzie on na wolność dziś po północy. Jako kierowca ciężarówki, który odebrał ładunek nie może być obarczony odpowiedzialnością za to co znajdowało się we wnętrzu chłodni. Zadaniem policji będzie wówczas ustalenie kto przejął kontrolę nad ładunkiem i kto umieścił w kontenerze 39 osób?

Późnym popołudniem w asyście policji ciężarówkę z 39 ciałami wciąż znajdującymi się w chłodni przetransportowano z Grays na teren Portu w Tilbury. Tam w jednym z magazynów rozpoczęto wyjmowanie zwłok, które przygotowano do badań i wstępnej identyfikacji. Władze West Thurrock wyłożyły w urzędzie miasta księgę kondolencyjną, by mieszkańcy poruszeni tragedią mogli wpisywać w niej słowa kierowane do rodzin 39 ofiar.

Według policji, ciała wszystkich 39 osób odnalezionych w ciężarówce, należą do obywateli Chin. Wśród zmarłych znajdowało się 31 mężczyzn, 7 kobiet i 1 nieletnia dziewczynka.




Komentarze