Sprowadzili Polaka do UK, by odsiedział karę za atak z nożem na rodaka

Napastnik i ofiara poznali się w 2012 r. Mieszkali pod tym samym adresem w Newquay na terenie Kornwalii. Po dwóch latach znajomości doszło pomiędzy nimi do kłótni zakończonej napaścią z nożem w ręku. Adam Baraban uciekł do Polski, ale został zatrzymany i przywieziony z powrotem do Wielkiej Brytanii, by odpowiedzieć za napaść na Krzysztofa Kondeusza.

Baraban i Kondeusz mieli więcej wspólnego niż praca i miejsce zamieszkania. Otóż Adam Baraban spotykał się z siostrą Krzysztofa Kondeusza, a później też z córką jego partnerki, co nie podobało się jej bliskim. Brak aprobaty dla tej znajomości doprowadził do eskalacji konfliktu, kłótni i napaści z nożem w ręku.

Polacy niemogący dojść do porozumienia w sprawie dwóch kobiet stanęli na przeciw siebie 15 maja 2014 r. Baraban widząc Kondeusza wracającego z zakupami ze sklepu Sainsbury's wyjął nóż i ugodził nim niespodziewającego się ataku mężczyznę. W trakcie ataku napastnik krzyknął do zaskoczonego Polaka "tu jesteś k***o".

Pierwszy cios zadany nożem trafił poszkodowanego w pośladek, a drugi w nerkę. Kondeusz ratował się ucieczką. Po drodze o pomoc poprosił innego Polaka mieszkającego w pobliżu. Ostatecznie rany zadane nożem opatrzono mu w szpitalu. Nie była to pierwsza sytuacja, kiedy Baraban zachowywał się agresywnie wobec Kondeusza.

Wcześniej, w 2012 r. mężczyźni pokłócili się i doszło do przepychanki. Baraban przyszedł później z trójką innych mężczyzn i wywołał Kondeusza przed dom, gdzie doszło do napaści. Poszkodowany nie zgłosił tego policji, wiedząc, że jest poszukiwany przez polską policję do sprawy o narkotyki. Dziś już odsiaduje karę pozbawienia wolności w polskim więzieniu.

Baraban po ucieczce do Polski próbował ukryć się przed brytyjskim wymiarem sprawiedliwości, ale latem tego roku sprowadzono go z powrotem na wyspy. 11 listopada doprowadzono go przed sąd Truro Court Court, gdzie za napaść z nożem w ręku skazany został na 880 dni więzienia. Na polecenie sędziego, po odsiadce 2,5 roku zostanie deportowany do Polski.

Na zdjęciu: Adam Baraban




Komentarze