Miliony dojrzałych jabłek gnije w sadach na ziemi

Właściciele sadów mają spory problem ze znalezieniem osób chętnych do pracy przy zbiorach owoców. Emigranci z UE, którzy przez lata chętnie przyjeżdżali do pracy sezonowej, wybrali inny kierunek i pracują obecnie w Holandii, Danii i Niemczech. Tymczasem brytyjscy sadownicy licząc straty szacują, że w tym sezonie nie zebrano 16 milionów jabłek, które pozostawione pod drzewami zgniją.

Z dokładnych wyliczeń wynika, że z brytyjskich sadów owocowych nie zebrano już blisko 1.000 ton jabłek. Straty mogą być o wiele większe gdyż brakuje chętnych do pracy nie tylko w sadach, ale również na polach gdzie uprawiane są brukselki, marchewki, pasternak i brokuły.
Organizacja zrzeszająca właścicieli upraw The National Farmers Union przeprowadziła ankietę, z której wynika, że odnotowano 16% spadek zainteresowania podjęciem pracy w brytyjskich gospodarstwach. By wypełnić lukę po emigrantach i przywrócić wcześniejszy poziom zbiorów gwarantujący brak strat należałoby zatrudnić 70.000 pracowników.
Raporty o poniesionych stratach w postaci niezebranych plonów napływają z różnych regionów kraju. Właścicielka plantacji malin z Ledbury w Herefordshire nie zdołała zebrać 87.000 koszyczków owoców. Właściciel uprawy truskawek pierwszej klasy nie zebrał ze swoich pól w Szkocji 8 ton tego owocu.
Brak rąk do pracy, warzywa i owoce gnijące na polach, mogą prowadzić do braków na półkach sklepowych i wzrostu cen. Znalezienie chętnych do pracy przy zbiorach wśród lokalnych mieszkańców jest wyjątkowo trudne, wręcz niemożliwe.




Komentarze