Być mądrym przed szkodą - kilka cennych porad od kancelarii

Święta Bożego Narodzenia, Nowy Rok to czas urlopów dający więcej możliwości na spotkania z bliskimi. Te chwile niejednokrotnie wymagają podróży. Choć okres ten mamy już za sobą, to przed nami szereg kolejnych okazji do tego, by za wsiąść kierownicę samochodu i obrać drogę do celu. Dobrze Wam radzę, że warto wziąć pod uwagę montaż kamery, z której nagrania niejednokrotnie pomogły w dochodzeniu roszczeń powypadkowych.

Nie wiem jakie są wasze odczucia i czy tylko mi się zdaje, ale rok 2019 był jeszcze bardziej intensywny od poprzednich. Należy jednak zwrócić uwagę, że ilość wypadków samochodowych z roku na rok niewiele się zmienia.

Sam jestem właścicielem kilku pojazdów i przyznaję się szczerze, że najgorszy dzień to ten, kiedy przychodzi do odnowienia polisy i opłaty, często i tak dość wysokich stawek. Chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem, które zapewniam, że zmieni wasz punkt widzenia.

W tym celu posłużę się tutaj pewnym przysłowiem, które jest moją domeną życiową: „Mądry człowiek uczy się na swoich błędach, sprytny człowiek uczy się na cudzych, głupi nie uczy się wcale i wciąż popełnia te same błędy, licząc na inny rezultat”.

Wyciągając wnioski z prowadzonych w tym roku spraw dotyczących wypadków samochodowych z czystym sumieniem mogę polecić wam najlepszy prezent dla bliskiego i to „absolutnie dla każdego” jakim jest kamerka samochodowa na przód i tył. Jest to tak istotny a zarazem niedrogi gadżet, który w 100% zawsze jest pomocny w każdym przypadku drobnej stłuczki na parkingu czy poważnym wypadku na autostradzie.

Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że 90% wypadków na rondach kończy się podziałem winy z uwagi na brak dowodów w sprawie co w oczywisty sposób przekłada się na nasze składki i ich wysokość. Zatem czy nie warto zainwestować kilkadziesiąt funtów i kilku chwil na montaż względem tego co można stracić?

Zapewne wielu stwierdzi, że od X lat mają prawo jazdy i nigdy nie mieli styczności z wypadkiem. Jednak ja jestem zmuszony, aby napisać, że bardzo trudno jest oszukać matematykę i statystykę, z której to właśnie wynika, że każdy z nas bierze udział przynajmniej w 1 wypadku w ciągu całego swojego życia. Moi rekordziści mają ich ponad 15!.

Zatem jakie są wasze liczby? Proszę mi zaufać, że często sprawy nawet prostych okoliczności wypadków przy klasycznym uderzeniu w tył bywają na tyle skomplikowane z uwagi właśnie na brak dowodów. W dzisiejszych czasach, gdzie obowiązuje jedna zasada, czyli brak zasad bywa szalenie ciężko, aby szybko zamknąć takie sprawy.

Najlepszym jest przykład z życia ostatniej sprawy, gdzie nasz klient poruszając się po głównej drodze zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, aby ustąpić drogi przechodzącej w tym czasie osobie. Z całym impetem został uderzony w tył. Kierowca tego pojazdu stwierdził, że nasz klient chciał takim działaniem wyłudzić pieniądze i stwierdził winę naszego klienta.

Mimo usilnych próśb policja nie przybyła na miejsce wypadku i na domiar złego sprawca po powrocie do domu nie zgłosił tego wypadku do swojego ubezpieczyciela. Sprawę udało się rozwiązać tylko dzięki uprzejmości tego pieszego, który widząc to zdecydował się pozostawić swoje dane osobowe, jednak sprawa trwała bardzo długo, ponieważ ubezpieczyciel strony przeciwnej musiał przeprowadzić całe postępowanie weryfikacyjne, do którego ma absolutne prawo.

Gdybyśmy mieli zapis z takiej kamerki, sprawa potrwałaby zaledwie kilka dni. Fakt jest taki, że klient otrzymał auto zastępcze, jego pojazd był w tym czasie naprawiany, jednak tyle ile najadł się stresu w tej sprawie sprawiło, że zdecydował się po moich namowach w tym roku poszukać kamery samochodowej - dashcam, która może w znaczący sposób uratować zniżki i często całą sprawę. A wy jak zrobicie??

Łukasz Kaźmierczak
SOS BPHC

Więcej informacji na ten temat:
Łukasz Każmierczak - Facebook
 




Komentarze