100-latka z Derby, która przeżyła Holokaust, zmarła po ataku polskiego bandyty

Zofia Kaczan, 100-letnia emerytka mieszkająca w Derby, ocalała z nazistowskiego obozu. Po 73-latach została napadnięta gdy zmierzała pieszo na mszę do kościoła. Ciężko pobita i okradziona kobieta leżała na chodniku krwawiąc. Napastnik oddalił się z miejsca zdarzenia ze skradzioną torebką, w której nie odnalazł ani pensa.


To nie była łatwa sprawa, ale śledczy zdołali odnaleźć sprawcę napaści z 28 maja 2018 r.. Po przejrzeniu nagrań CCTV z okolic miejsca zdarzenia ustalono, że sprawca porzucił torebkę. Po dokładnym jej zbadaniu znaleziono odciski palców. Znajdowały się na paragonie za zakupy dokonane wcześniej przez ofiarę. Z tak zabezpieczonym materiałem dowodowym przeszukano bazę danych osób wcześniej notowanych. Odnaleziono podejrzanego.

Okazał się nim 40-letni Artur Waszkiewicz. Był dobrze znany policji z uwagi na wcześniejsze przypadki łamania prawa. Kradł w sklepach, podrabiał dokumenty tożsamości oraz kierował groźby pod adresem innych osób. W dniu napaści poruszał się pojazdem marki Seat Leon. Po napaści na 100-latkę zdołał jeszcze kupić działkę heroiny za 20 funtów i uciekł z Derby do Londynu.

Ostrzygł włosy i zaszył się w mieszkaniu swojej matki. Jego kryjówką była okolica Hilary Road w dzielnicy Shepherd's Bush, na terenie zachodniego Londynu. Zmienił też informacje widniejące w dokumentach ubezpieczenia pojazdu, tak by utrudnić policji odnalezienie jego osoby. Wszystkie te zabiegi dały mu tylko kilka tygodni więcej wolności. Po aresztowaniu policjanci powiązali go z odciskami palców z torebki ofiary i z pojazdem, w którym był widziany.

Materiał dowodowy przedstawiony w sądzie przekonał ławę przysięgłych do wydania werdyktu uznającego sprawcę za winnego zarzucanego mu morderstwa Zofii Kaczan. Ławnicy obradowali przez dwie godziny. Sędzia prowadzący sprawę przed Derby Crown Court, zapewnił, że sentencja wyroku - wraz z wymiarem kary - zawierać będzie jeden z dłuższych terminowo wyroków pozbawienia wolności.

Zofia Kaczan po napaści trafiła do szpitala. Lekarze stwierdzili u niej liczne siniaki, potłuczenia karku oraz kości policzkowych. W związku z osłabieniem organizmu nie zdołała przezwyciężyć zapalenia płuc. Zmarła po upływie tygodnia od napaści.

100-latka była osobą lubianą przez społeczność skupioną wokół kościoła pw. Maksymiliana Kolbe w Derby. Często tam przychodziła, by uczestniczyć w mszach świętych. Miała wielu przyjaciół i znajomych, z którymi grała w Bingo. W Derby zamieszkała w 1949 r.

Sentencja wobec zabójcy ogłoszona zostanie w dniu dzisiejszym.

Aktualizacja g. 12:40:
Artur Waszkiewicz skazany został na 15 lat pozbawienia wolności.





Komentarze