Pozbawiony wolności za próbę obrony prześladowanej dziewczyny

6 czerwca ub.r. policjanci z Lancashire otrzymali wezwanie do mężczyzny posiadającego przy sobie zakazaną prawem broń. Na miejscu dokonali zatrzymania 22-letniego Polaka, który miał przy sobie paralizator. Zabroniony przedmiot był powodem aresztowania i wezwania Kamila Błońskiego przed Preston Crown Court. Polakowi mieszkającemu w UK od 10 lat zagrożono deportacją, która miałaby nastąpić po odbyciu kary.

Zatrzymany przez policję Kamil Błoński tłumaczył, że paralizator zamontowany w latarce kupił przez Internet za pośrednictwem portalu Wish.com. Produkt, za który zapłacił 5 funtów przysłany zostałz Chin. Kupił go, by moc obronić dziewczynę przed niechcianymi zalotami ze strony innego mężczyzny, których wybranka jego serca doświadczyła podczas powrotu do domu.

22-letni Polak aresztowany został w pobliżu wysypiska odpadów przy Lancaster Gate w miejscowości Nelson. Ktoś słyszał jak na tym terenie odbezpieczony został paralizator i słychać było dźwięk wyzwalanej broni elektrycznej. O zdarzeniu poinformowano policję. Podczas przeszukania u Błońskiego znaleziono też marihuanę w małej ilości. Mężczyzna przed zatrzymaniem siedział na murku. Broń miał w plecaku założonym na plecach.

Skarżąca Polaka prokurator Nicola Carroll stwierdziła, że użycie broni o wysokim napięciu liczonym w kilkudziesięciu tysiącach volt w kierunku innej osoby mogłoby mieć fatalne skutki. Broniąca Błońskiego Laura Barbour przytoczyła istotne fakty obrazujące dekadę z życia klienta. Oskarżony przyjechał do UK w wieku 12 lat, tu podjął naukę i pracę. Deportacja do Polski, gdzie nie ma żadnej rodziny byłaby dla niego wygnaniem z domu.

Błoński przyznał się do posiadania paralizatora oraz nieznacznej ilości marihuany. Podkreślił jednak, że po wykonaniu testu, broń włożył z powrotem do pudełka. Jego zamiarem nie był atak, ale obrona. Sędzia Simon Medland QC argumentując wydany wyrok skazujący stwierdził, że wysłanie Polaka na 5 lat do więzienia byłoby nieproporcjonalne do złamanego przez niego prawa.

Sprawa zakończyła się skazaniem Błońskiego na 11 miesięcy pozbawienia wolności. Polak niski wyrok zawdzięcza nieposzlakowanej dotąd opinii i braku karalności. Sędzia dał wiarę zapewnieniom o tym, iż przedmiot nie został zakupiony na czarnym rynku, a na powszechnie dostępnej stronie internetowej. Zarekwirowaną przez policję broń na polecenie sędziego przekazano do zniszczenia.




Komentarze