O zamordowanie 46-latka z Bostonu podejrzewa się troje Polaków

Według policji Marcin Stolarek zmarł na skutek długotrwałego ataku. Obrażenia jakie odniósł 46-latek doprowadziły do jego śmierci. Ciało denata odnaleziono w kanale rzecznym w pobliżu przepompowni w Bostonie. Po kilku dniach śledztwa aresztowano troje podejrzanych. W dniu wczorajszym osoby te zostały oskarżone o pobicie i morderstwo.

Marcin Stolarek zmarł na skutek poważnych obrażeń jakie zadano mu przed śmiercią. "To był trwały atak" - twierdzą policjanci, którzy po podjęciu ciała z wody zapoznali się z ranami na ciele zmarłego. Zwłoki Polaka wrzucono do kanału South Forty Foot Drain przy Chain Bridge Road w Bostonie.

Do ujawnienie ciała doszło w dniu 12 stycznia. Po 8 dniach śledztwa, w tym wytypowania i aresztowania podejrzanych, zarzut pobicia i morderstwa przedstawiono trójce Polaków. Są nimi Adam Kamiński (l.26), Justyna Świątek (l.26), oboje zamieszkali przy Union Court w Bostonie oraz Adam Maksajda (l.33), nie posiadający stałego adresu zamieszkania, któremu zarzuca się próbę utrudniania śledztwa, .

W dniu dzisiejszym cała trójka doprowadzona zostanie do Lincoln Magistrates' Court, gdzie przedstawione im przez policję zarzuty zostaną zamienione na akt oskarżenia. Od momentu zatrzymania trójka Polaków przebywa w policyjnym areszcie. Jak dotąd policja nie ujawniła w jaki sposób doszło do morderstwa i jakie towarzyszyły mu okoliczności.




Komentarze