„Mam Iphone’a i kamerkę online, a ty jesteś gruba” - mówił Polak do partnerki i trafił za to przed sąd!

Kamery działające w trybie online są coraz tańsze i umożliwiają monitorowanie tego co dzieje się w pokoju dziecka, gdzie stoi łóżeczko. Tryb nocny pozwala zajrzeć do kołyski nawet nocą. Obraz obejrzeć mogą rodzice zarówno z drugiego pokoju jak i stęskniony rodzic, który jest akurat w pracy. Pożyteczne rozwiązanie dla rodziców może stać się koszmarem skłóconych partnerów.


Janusz Jeleń, zamieszkały w Ashton-under-Lyne zamontował kamerę w pokoju dziennym na dole nieruchomości wynajmowanej wspólnie z partnerką. Kiedy wychodził do pracy na nocnej zmianie mógł podglądać co dzieje się w salonie. Wielokrotnie korzystał z tej możliwości będąc na przerwach. Oglądał co robi jego partnerka Agnieszka Mogilska, będąca matką dwójki dzieci.

Para poznała się w Polsce. Po dwóch latach randkowania postanowili wspólnie zamieszkać. Jeleń miał wyśmiewać Mogilską, że źle akcentuje słowa wypowiadane w języku angielskim. Ponadto straszył ją, że jej dzieci zostaną deportowane do Polski, bo nie znają języka angielskiego. Coraz częściej zdarzało się, że z konflikty o błahe sprawy przeradzały się w poważne kłótnie.

Jeleń wychodząc z domu nie chciał tracić kontroli nad sytuacją w domu. Obawiał się, że partnerka będzie go zdradzać. Używając opcji komunikacji głosowej pomiędzy telefonem i kamerą kierował pod adresem 37-letniej partnerki komentarze o negatywnym kontekście. Jak przytoczono przed sądem Tameside Magistrates’ Court były to zwroty: „jesteś gruba”

Któregoś dnia Polka nie wytrzymała i zgłosiła się na policję. Śledczy uznali, że mówi prawdę. Ich zdaniem Mogilska była w sytuacji określanej mianem prześladowania psychicznego. Sprawę opisaną przez Mogilską potraktowano bardzo poważnie. 37-latka opowiedziała, że w efekcie tego co ją spotkało ze strony Jelenia obawiała się wręcz wejść do salonu na parterze. Czuła się jak osoba w szpitalu psychiatrycznym, która musi zostać poddana 24 godzinnej obserwacji przez kamerę. Nie mogła swobodnie poruszać się po domu.

Za próbę wyłączenia kamery była dodatkowo nękana i straszona. Jelen wysyłał jej smsy, by włączyła ją z powrotem. Twierdził przy tym, że robi to bo ją bardzo kocha. Doszło do tego, że selekcjonował jej przyjaciół mówiąc z kim może, a z kim nie może się widywać. Potwierdzenie słów matki uzyskano od 18-letniej córki, która słyszała i zapamiętała co mówił Jeleń. Pracownik nocnej zmiany w zakładzie produkującym lampy oświetleniowe oskarżony został o stosowanie przemocy psychicznej, a przeciwko jego osobie skierowano akt oskarżenia do sądu.

Janusz Jeleń uznany został winnym zarzucanych mu czynów. Jako odpowiedzialność karną zastosowano wobec niego 20 tygodni pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres roku. Przez 12 miesięcy nie może też podejmować się wykonywania podobnych czynności za jakie został skazany. Jeśli zostanie złapany na oglądaniu kogokolwiek przez kamerę online trafi do więzienia. Póki co ma do zapłaty koszty sądowe w wysokości 775 funtów. Przez najbliższe 12 miesięcy będzie również musiał wziąć udział w 60 nieodpłatnych godzinach prac publicznych.

Na zdjęciu: Janusz Jeleń (l.34), Agnieszka Mogilska (l.37).




Komentarze