Koronawirus w UK: 83 Brytyjczykom pozwolono wrócić do domu po kwarantannie

Osoby, które w I turze przywieziono do Arrowe Park Hospital w Wirral, są gotowe do powrotu do domu. U żadnej z 83 osób objętych kwarantanną nie zaobserwowano pojawienia się lub rozwoju śmiertelnego wirusa. Pozytywne informacje ujawniono dobę po tym jak w zaledwie jeden dzień odnotowano 242 zgony zarażonych osób. Liczba zmarłych na całym świecie wynosi w obecnej chwili 1.369.

Brytyjczycy, którzy na wyspy brytyjskie przylecieli w dniu 31 stycznia są gotowi do opuszczenia szpitala w Wirral. To I tura pacjentów, która z pomocą rządu ewakuowana została z Chin. Na terenie Arrowe Park Hospital pozostanie w dalszym ciągu 11 osób, ktore przybyły w II turze kilka dni później.

W podobny sposób zakończyły się trudne chwile, które ma za sobą 53-letni Steve Walsh uznany za "super-zaraziciela". Mężczyzna, który wrócił do Europy z biznesowej konferencji w Singapurze, zaraził 11 osób.  Najpierw kilka osób we Francji, a kolejne w Brighton, gdzie ostatecznie rozpoznano u niego śmiertelny wirus.

Kolejne podejrzane przypadki ujawniono w południowym Londynie oraz w miejscowości Basildon w Essex, gdzie z kilku przebadanych osób poważne zastrzeżenia zdrowotne i możliwość wystąpienia koronawirusa zaistniały wobec jednego z mężczyzn. Jest nim Harry Derbidge, 25-latek znany z programu "The Only Way Is Essex", który wrócił niedawno z Tajlandii.




Komentarze