Brytyjczycy zarażeni wirusem nie wrócą do domu

David i Sally Abel z Oxfordshire wraz z kilkudziesięcioma Brytyjczykami utknęli na statku wycieczkowym Diamond Princes kiedy u jednego z pasażerów, który wysiadł w Hong Kongu ujawniono obecność śmiertelnego wirusa. Wycieczkowiec cumujący w Jokohamie objęto kwarantanną. 372 amerykańskich turystów podjęto z pokładu na wniosek Waszyngtonu. U brytyjskiego małżeństwa stwierdzono obecność koronawirusa.

Na pokładzie Diamond Princes znajdowało się łącznie 2.666 pasażerów. Kwarantanna, która objęto jednostkę miała potrwać 14 dni. Przed jej końcem obecność wirusa COVID-19 stwierdzono u kolejnych 88 osób znajdujących się na pokładzie. Wcześniej podawano, że liczba zarażonych wynosiła 542, z czego większość hospitalizowano.

Wśród zarażonych osób znajduje się brytyjskie małżeństwo pochodzące z Oxfordshire, które przez szereg dni relacjonowało swój pobyt na statku. Para krytykowała brytyjski rząd za brak reakcji w związku z ich pobytem za granicą i prośbami o ewakuację do kraju, tak jak to miało miejsce w przypadku Brytyjczyków z Wuhan.

W obecnej chwili Sally i David Abel przygotowywani są do transportu do kwarantanny na lądzie. Wiadomość ta dotarła do Wielkiej Brytanii dziś rano. Równolegle rząd brytyjski ogłosił, że podejmuje działania zmierzające do ewakuacji swoich obywateli z Japonii. Para nie trafi do szpitala, a hostelu, w którym kontynuowana będzie kwarantanna.





Komentarze