Partia Pracy szczuplejsza o 7 posłów - to największy rozłam od 1981 r.

Z szeregów Partii Pracy odeszli między innymi Chucka Umunna, który w 2015 r. był kandydatem na stanowisko lidera ugrupowania oraz Luciana Berger, która od miesięcy była atakowana komentarzami zarzucającymi jej nienawiść do Żydów. Rozłam jaki dokonał się obecnie w partii jest największym od 1981 r. kiedy odeszło 28 posłów i utworzyło Partię Socjaldemokratyczną.

Media na wyspach brytyjskich donoszą dziś że, z Partii Pracy odeszło siedmioro posłów. Oto ich nazwiska i miasta, w których zostali wybrani: Luciana Berger - Liverpool, Chris Leslie - Nottingham, Angela Smith - Sheffield, Gavin Shuker - Luton, Mike Gapes - Ilford, Ann Coffey - Stockport oraz Chuka Umunna - Streatham.

Posłowie, którzy opuścili Partię Pracy utworzyli wspólną grupę niezależną. Chris Leslie uważa, że ugrupowanie zostało przejęte przez "twardą lewicę", która prowadzi "nieodpowiedzialną" politykę w sprawie Brexitu. Poseł dodał też, że Jeremy Corbyn "nie jest godzien stanowiska premiera Wielkiej Brytanii".

Chris Lesli wskazał również na podejście Corbyna do polityki obronnej i bezpieczeństwa, zarzucając mu utrzymywanie kultury nietolerancji i antysemityzmu. Pozostali posłowie, którzy opuścili Labour Party, również nie kryją krytyki wobec Corbyna. Wiadomość o uszczupleniu ugrupowania obiegła media dziś rano.

Należy spodziewać się, że decyzja 7 posłów na kilka dni odwróci uwagę opinii publicznej od spraw najważniejszych dla kraju. Rozłam w Partii Pracy, który dokonał się na 38 dni przed Brexitem, jest największym od 1981 r. kiedy z partii będącej wówczas pod przywództwem Michael'a Foot'a odeszło 28 posłów.

W ostatnich tygodniach sporo uwagi poświęcano innej posłance Partii Pracy. Fiona Onasany'a skazana została na 3 miesiące więzienia, za kłamstwo podczas składania zeznań w sprawie o przekroczenie prędkości. Od skazanej wyrokiem sądu High Court w Londynie domagano się rezygnacji. Na początku lutego przed jej biurem w Peterborough urządzono pikietę.




Komentarze