43-letnia Polka zmarła po upadku ze schodów

To był bardzo szczęśliwy dzień dla szefowej zmiany z magazynu w High Wycombe. 10 listopada ub.r. Katarzyna Duda świętowała urodziny swojego chłopaka. Kiedy schodziła po schodach straciła równowagę i upadła. Kobieta doznała obrażeń głowy. Znaleziono ją w kałuży krwi. Wezwano karetkę pogotowia, która przewiozła ranną do szpitala. Po 10 dniach hospitalizacji kobieta zmarła.

Katarzyna Duda odwiedziła swoich znajomych przy Chiltern Avenue w High Wycombe. Wpadła z odwiedzinami, by z grupą znajomych świętować urodziny chłopaka Pawła Sydora. Kiedy solenizant poszedł spać jego partnerka postanowiłą odwiedzić go na piętrze w sypialni. Podczas powrotu straciła równowagę i spadła ze schodów.

Kiedy kobieta wyszła z pokoju na piętrze zgromadzeni w domu goście i współlokatorzy Pawła Sydora usłyszeli podejrzany hałas. Kiedy podeszli w pobliże schodów zobaczyli leżącą na podłodze kobietę, a wokół niej kałużę krwi. Wezwano pogotowie, które przewiozło poszkodowaną do szpitala. Ranna zmarła po 10 dniach hospitalizacji.

W związku ze śmiercią wszczęto postępowanie wyjaśniające. Poprowadził je koroner dla High Wycombe. W drodze śledztwa ustalono, że kobieta odwiedziła dom znajomego, gdzie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Poszkodowana została przewieziona do John Radcliffe Hospital w Oxford. Kobieta zmarła pomimo prób ratowania jej życia.

Orzeczenie koronera, każdorazowo badającego przypadek śmierci na podległym sobie terenie, śmierć Katarzyny Dudy - pracującej jako szefowa zmiany w lokalnym magazynie - była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Upadek z wysokości 3 metrów, tyle wynosił dystans 14 schodów, okazał się dla kobiety tragiczny w skutkach.




Komentarze