Najpierw wezwał pogotowie, a potem straszył medyków bronią!

W sobotę 26 stycznia w nieruchomości przy Cora Road w Kettering zjawili się medycy z pogotowia ratunkowego. Zastany na miejscu 34-letni mężczyzna okazał się być agresywny. Choć Albert Bukowski wymagał pomocy to postanowił postraszyć obsługę karetki imitacją broni. O zdarzeniu poinformowano policję.

Od września ub.r. napaść na ratownika medycznego w Wielkiej Brytanii traktowana jest poważniej niż miało to miejsce wcześniej. Odpowiedzialność karną - w tym przewidywany prawem karnym czas pozbawienia wolności - podwojono. Za utrudnianie pracy personelowi szpitalnemu, obsłudze karetek, policjantom i strażakom trafić można obecnie na 12 miesięcy do więzienia.

O surowości znowelizowanego prawa już wkrótce przekonać może się Polak z Kettering, który choć wymagał udzielenia pomocy postanowił utrudnić pracę ratownikom medycznym, którzy przyjechali do niego po wezwaniu. Na chwilę obecną nie ujawniono jakiego rodzaju pomocy wymagał 34-latek. Był jednak przytomny skoro sięgnął po imitację broni i wycelował ją w stronę obsługi karetki.

W 2017 r. na terenie Anglii i Walii odnotowano 17.000 przypadków napaści na pracowników pogotowia i 26.000 raz na policjantów. Regulacja prawna znana jako The Assaults on Emergency Workers (Offences) Bill zwiększyła odpowiedzialność karną z 6 do 12 miesięcy więzienia. Albert Bukowski o surowości grożącej mu kary przekona się w dniu 27 lutego podczas rozprawy przed Northampton Crown Court.




Komentarze