W obliczu epidemii internet zalały oferty od spekulantów i oszustów

Zawyżanie cen, sprzedaż produktów wyjętych z multi opakowań, mylące opisy ofert wystawionych na portalach aukcyjnych oraz ostatecznie nie wysyłanie produktów - to najnowsze metody oszustów, którzy próbują zarobić na panice wywołanej epidemią koronawirusa.

W odpowiedzi na nagły wzrost sprzedaży podstawowych produktów do higieny osobistej, które niemalże całkowicie zniknęły z półek brytyjskich sklepów i supermarketów, do działania przystąpili cenowi spekulanci i zwykli oszuści. Zjawisko zauważyli ekonomiści oraz przedstawiciele rządu, którzy zobowiązali się do zwalczania szkodliwej dla kupujących działalności. Utworzono specjalną grupę przy rządzie, do monitorowania zawyżania cen.

Pomimo szybkiej reakcji i włączenia się do działania brytyjskiej policji, ostrzegającej o potencjalnym zagrożeniu, w sieci wciąż są dostępne oferty kupna-sprzedaży, którym daleko do zdrowych zasad gospodarki. Przykładem są uniwersalne zestawy składające sie z produktów sprzedawanych wcześniej jako tzw. multi packi.

Antybakteryjny żel do rak "Hand gel" sprzedawany w dwu-paku, mydło w płynie Carex dostępne wcześniej w promocyjnych cenach "half price entry" oraz maski przeciwpyłowe sprzedawane przez sklepy budowlane w opakowaniach po 20 sztuk - to wszystko według sprzedawców, twórców "magicznych" zestawów ma uchronić przed śmiertelnym wirusem.

Thames Valley Police po otrzymaniu 21 zgłoszeń od oszukanych osób wydało oficjalny komunikat z ostrzeżeniem o szkodliwym działaniu osób, które oferowały w sprzedaży maski ochronne. Osoby zainteresowane zakupem wysłały pieniądze i nie otrzymały zamówionych produktów. Szacuje się, że od lutego 2020 r. na skutek działania oszustów kupujący stracili £800.000.


 




Komentarze