Polak stracił pracę za narkotyki - a to był tylko chleb z makiem z ALDI'ka!

Marcin Konieczny pracownik sezonowy firmy produkującej paszę dla zwierząt, został zwolniony z pracy po tym jak test na zawartość narkotyków ujawnił w jego organizmie zakazane substancje. 31-letni mężczyzna, będący ojcem dwójki dzieci, nie pijący alkoholu i nie palący papierosów, postanowił dowieść prawdy. Zlecił badania krwi w prywatnym laboratorium, które ujawniły co tak na prawdę wpłynęło na wynik wcześniejszego testu.

Marcin mieszkający wraz z żoną i dwójką dzieci w Middlesbrough poddany został w pracy testom na zawartość zakazanych substancji. Wynik okazał się być pozytywny. Polak stracił pracę ze skutkiem natychmiastowym. Menadżer firmy Cod Beck Blenders z Thirsk w North Yorkshire nie chciał słuchać żadnych wyjaśnień.

Próbując znaleźć rozwiązanie Marcin Konieczny postanowił poddać się badaniom w prywatnym laboratorium. Po zbadaniu próbki krwi i po skojarzeniu tego z faktem, iż regularnie jadł chleb z ziarnami maku - kupowany w ALDI'm za £1.58, okazało się, że winę za wynik testu ponoszą składniki pieczywa.

Mak wykorzystywany do produkcji chleba pozbawiany jest w procesie przetwórstwa substancji narkotycznych. Większość opium jest wytrącana, ale regularne spożywanie nasion np. z pieczywem, może mieć wpływ na chemiczną zawartość uryny. Nawet do 48 godzin po spożyciu chleba z makiem.

Po udokumentowaniu przeprowadzonych badań menadżer firmy zatrudniającej Marcina Koniecznego uwierzył w słowa Polaka. Stwierdził, że zwolniony pracownik moze wrócić do pracy. Winę za zaistniałą sytuację przypisano pieczywu sprzedawanemu w ALDI'm - "Honey Soaked Seeded Bloomer".

Historię Polaka opisano w brytyjskim The Sun.





Komentarze