Ukrywał się przed policją 18-lat korzystając z personaliów zmarłego mężczyzny

Poszukiwania za 43-letnim Adamem Danielewiczem polska policja wszczęła przed 18 laty. Mężczyzna oskarżony o oszustwa, posiadanie broni i handel narkotykami poszukiwany był w ostatnich latach na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Aresztowania dokonali policjanci z Surrey Police, którzy nie udzielili komentarza do przeprowadzonej akcji zatrzymania polskiego przestępcy. 

Danielewicz uciekając z Polski zaszył się na wyspach brytyjskich. By ukryć się przed policją postanowił wykorzystać dane personalne należące do zmarłego mężczyzny. Kiedy dopominała się o niego polska policja, po brytyjskiej stronie nie było potwierdzenia o jego istnieniu. W ten sposób ucieczka przed odpowiedzialnością karną przeciągnęła się do 18 lat.

Danielewicza namierzono i aresztowano w połowie marca. Akcję zatrzymania przeprowadzono w piątek 20 marca. W sobotę 43-latek doprowadzony został przed Westminster Magistrates Court. W przedstawionym mu zarzucie mowa była o unikaniu odpowiedzialności karnej, w tym poddania się odbycia kary w wymiarze 6,5 roku pozbawienia wolności.

Z uwag na ogłoszone ograniczenia przewożenia podejrzanych osadzonych w aresztach, wstrzymanie deportacji i ekstradycji osób poszukiwanych do czynności sadowych w innych krajach, aresztowanie Danielewicza zaliczono jako początek zasądzonej mu w Polsce kary. Brytyjska policja nie ujawniła żadnych informacji na temat okoliczności zatrzymania.




Komentarze