Brutalną napaść Polaków wypatrzył operator kamery CCTV i wezwał policję

21 stycznia br. ok. godz. 4 nad ranem przy Market Street w centrum miasta dwaj Polacy spotkali na swojej drodze dwóch mężczyzn. Doszło do zaczepki, wymiany ciosów, a w rezultacie do bitwy na pięści i kopniaki. Bójkę wypatrzył operator kamery CCTV, który poinformował policję. Sprawców napaści zatrzymano na miejscu zdarzenia. Trafili do aresztu, na przesłuchanie, a następnie doprowadzono ich przed sąd.

Nie ma żadnych wątpliwości w jaki sposób doszło do napaści, której sprawstwo przypisano dwóm Polakom. Zdarzenie z ich udziałem zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu. Na nagraniu widać jak Paweł Kozłowski i Adrian Kugler, obaj w wieku 19 lat, zaczepiali przechodzących w ich pobliżu dwóch niewiele starszych od siebie mężczyzn.

Zaczęło się od przepychanki. Kozłowski i Kugler wspólnie popychali jednego z mężczyzn. Dlaczego zaatakowali 20-latka? Co im zrobił? Tego nie wiadomo. Napadnięty próbował bronić się. Będąc przestraszony zachowaniem agresorów zaatakował Kuglera, którego uderzył w twarz. Stojący obok Kozłowski rzucił się na 20-latka i przewrócił go na ziemię, po czym już leżącemu na ziemi zadał kilka ciosów w głowę.

Leżący na ziemi mężczyzna próbował się podnieść. Kugler uderzył go wtedy kilka razy. Celował w plecy i w głowę. Poszkodowany przewrócił się na bok. Kiedy ponownie próbował się podnieść Kugler kopnął go w żebra,a po chwili już wspólnie z Kozłowskim kopali go po głowie i twarzy. Znajomy poszkodowanego próbował udzielić mu pomocy zasłaniając go własnym ciałem. Ostatecznie udało mu się wejść pomiędzy pobitego kolegę i napastników. Poszkodowany zdołał wtedy wstać.

Kugler nie odpuszczał. Zdołał jeszcze uderzyć 20-latka trzy razy, po czym poszkodowany ponownie upadł na ziemię. Napadnięty i jego znajomy próbowali oddalić się z miejsca zdarzenia. Kozłowski i Kugler podjęli wówczas kolejny atak. Kolejny raz 20-latek był popychany, a ciosy zadawane mu przez napastników trafiały w klatkę piersiową i głowę. Kozłowski na chwilę przestał brać udział w ataku, ale po chwili ponownie dołączył do Kuglera. Bił ofiarę i policzkował, aż pod koniec ataku kilkukrotnie zadał cios poszkodowanemu w tył głowy. Znajomy 20-latka kolejny raz próbował odciągnąć poszkodowanego na bok. Kiedy mu się to w końcu udało w drodze na miejsce była policja powiadomiona o zajściu przy Market Street. Polacy zatrzymani zostali przez policję w pobliżu miejsca ataku.

W poniedziałek 2 marca doprowadzono ich przed Cambridge Magistrates Court. Paweł Kozłowski, zamieszkały w Milton, przyznał się do zarzutu wszczęcia awantury. Sędzia skazał go na 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok czasu. Dodatkową karą ma być nakaz odbycia 150 bezpłatnych godzin prac publicznych i nakaz wpłaty £122 na fundusz ofiar.

Dokładnie ten sam wymiar kary oraz te same dodatkowe jej uzupełnienia usłyszał Kugler, zamieszkały przy The Oask w Milton. Komentujący sprawę PC Claire Dunkley stwierdził, że obu sprawców ekstremalnego ataku udało się zatrzymać dzięki reakcji operatora systemu kamer CCTV, który mając dostęp do stałego monitoring miasta może wspierać działania policji w uczynieniu Cambrigde bezpieczniejszym.

W raporcie z rozprawy rozesłanym do mediów nie podano czy napastnicy lub też ich ofiary były pod wpływem alkoholu. Nie uściślono też ile czasu trwał przyjazd patrolu policji na miejsce zdarzenia.




Komentarze