COVID-19 w UK: "Możliwe, że nigdy nie odnajdziemy szczepionki" - stwierdził Boris Johnson

Od początku pandemii nie wiadomo ilu mieszkańców Wielkiej Brytanii tak na prawdę jest za tym, by poszukiwać szczepionki, a ilu za stadnym zarażeniem i wytworzeniem odporności? Takich badań sondażowych jak do tej pory nie przeprowadzono. Media głównego nurtu kontynuują prezentację ponurych statystyk i stronią od informowania ilu zarażonych koronawirusem ozdrowiało. Premier stąpający po grząskim pandemicznym gruncie próbuje zachęcić do dyskusji o tym, że naukowcy mogą nigdy nie odnaleźć szczepionki na wirusa, który odmienił świat.

Szczepionka na koronawirusa to nie 4-cyfrowy kod jak do pobrania pieniędzy z bankomatu. To nawet nie Enigma, którą udało się rozszyfrować polskim i brytyjskim naukowcom, by pokrzyżować plany Hitlera. Szczepionka na koronawirusa, mutującego tak jak grypa, jest niczym kamień filozoficzny, który zmienia metale nieszlachetne w szlachetne. "Jej odnalezienie może okazać się niemożliwe" - stwierdził ostatnio Boris Johnson.

Premier Wielkiej Brytanii jest jednym z ozdrowieńców - tak przynajmniej twierdzi on sam i grupa ludzi, która widziała go w szpitalu. Spora część społeczeństwa wątpi, iż ta historia jest w 100% prawdziwa. Rząd przygotował co prawda zastępcę, na okoliczność śmierci premiera, ale ta opcja okazała się być tylko planem awaryjnym, którego nie wdrożono w życie. Premier żyje i ma się całkiem dobrze. Teraz pora ozdrowić naród.

Opinie narodu brytyjskiego są podzielone. Część opowiada się za szczepionką. Jedni tak bardzo, że poddali się eksperymentalnym zaszczepieniom. Drudzy zaklinają się, że nie dadzą się zaszczepić, ani siebie, ani własnych dzieci. O leczeniu krwią ozdrowieńców, którzy przezwyciężyli chorobę Covid-19 i zdołali wytworzyć przeciwciała, wciąż jednak mało się mówi. Media każdego dnia pokazują zestawienia liczbowe, z których wynika jedynie ile zmarło osób.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która powinna być spoiwem dla działań podejmowanych przez poszczególne kraje w walce z koronawirusem, po ogłoszeniu pandemii odeszła w cień. Brakuje koordynacji i regularnych komunikatów. To Wielka Brytania wpadła na pomysł, by opracować 5-stopniowy alarm zagrożenia epidemicznego. Zamiast współpracy narodów, które uznały WHO, widać wyraźnie jak każdy z nich działa indywidualnie, niespójnie do reszty.

Koronawirus zabił do tej pory w Wielkiej Brytanii ponad 32 tysiące osób i wyzdrowiało nieco ponad 1 tysiąc. Tak przynajmniej wynika z oficjalnych rejestrów, które według Patrick Vallance mogą zawierać dane zmarłych nie koniecznie będących zarażonymi koronawirusem, choć ich śmierć za taką przyjęto. W Polsce zmarło dotychczas nieco ponad 800 osób i wyzdrowiało blisko 6 tysięcy. Skąd aż tak duże rozbieżności? Czy NFZ leczy lepiej niż NHS?

Według danych z Uniwersytetu Johna Hopkinsa na całym świecie na koronawirusa zachorowało jak dotąd 4.261.955 osób z czego 1.493.414 ozdrowiało. Łatwo policzyć, że zdrowieje co 3 osoba. Według tego samego źródła, choroba Covid-19 odebrała życie 291.964 osobom. Oznacza to, że umiera co 6 osoba zarażona koronawirusem. Wszystko wskazuje, że ludzkość nie wyginie i będzie w stanie zwalczyć korronawirusa z Wuhan nawet jeśli nie uda się odnaleźć szczepionki.

statystyki 01


statystyki 02


DAWONETI[D&G] - #Hot16Challage2




Komentarze