Dziś w południe odbędą się protesty przeciwko odbieraniu swobód obywatelskich

W wielu brytyjskich miastach planuje się na dziś protesty publiczne przeciwko restrykcjom nałożonym na obywateli podczas ogłoszonej pandemii koronawirusa. Wydarzenie "UK Mass Gathering", które ma się rozpocząć w południe,  zapowiadane jest od kilku dni. W odpowiedzi na zachętę do wyjścia z domu i wzięcia udziału w proteście brytyjska policja przypomina o zachowaniu zaleceń o ochronie zdrowia wydanego na czas trwania epidemii. Do protestów szykują się m.in. mieszkańcy Brighton, Edynburga, Londynu, Nottingham, Plymouth, Sheffield, Southampton i Swindon.

Za ogłoszeniem masowych protestów stoi organizacja UK Freedom Movement, która przygotowała projekt ulotki z postulatami odnoszącymi się do restrykcji wprowadzonych na czas epidemii koronawirusa i przyszłym obowiązkom narzucanym obywatelom. Na projekcie plakatu upowszechnionego w sieci mowa o proteście przeciwko projektowi ustawy "Coronavirus Bill", przeciwko obowiązkowym szczepieniom, przeciwko "nowej rzeczywistości" oraz bezprawnej blokadzie kraju - lockdown.

Projekt ulotki przygotowano tak, by zwolennicy wyjścia z domów i przyjścia w popularne miejsca publiczne, mogli dopisać nazwy swoich miast. Internet zalały więc kopie z lokalizacjami miejsc, w których dziś w południe odbędą się masowe protesty. Aktywność w sieci i przygotowania do protestów zauważyła brytyjska policja, która ostrzega i przypomina, że w dalszym ciągu obowiązują zalecenia o stosowaniu się do publicznego dystansu - 2 metrów oraz unikania kontaktu z osobami niespokrewnionymi.

W podobnym do policji tonie o planowanych na dziś protestach wypowiadają się przedstawiciele lokalnych władz. Media z wielu regionów kraju przytaczają wypowiedzi lokalnych polityków, członków rad miejskich, którzy uważają, że zachęcanie do publicznego zgromadzenia i protestów to działanie nieodpowiedzialne, narażające potencjalnych uczestników na poważne konsekwencje, w tym ryzyko utraty zdrowia lub życia.





Komentarze