Związki kontra rząd - kłótnia o powrót dzieci do szkół

Rząd i związki nauczycielskie muszą "przestać się kłócić" i uzgodnić plan powrotu dzieci do szkoły w sposób "bezpieczny i stopniowy" - apeluje Anne Longfield, komisarz ds. dzieci w Anglii. Mowa o uczniach klas wytypowanych jako pierwsze do ponownego podjęcia nauki. Związki domagają się od rządu odpowiedzi czy powrót od 1 czerwca będzie bezpieczny? Dowody otrzymane od rządu zdaniem NASUWT są słabe i nieprzekonujące.

Opinie na temat bezpiecznego powrotu do szkół podzielone są nie tylko pomiędzy rządem i związkami NASUWT, zrzeszającymi nauczycieli i dyrektorów brytyjskich szkół, ale również rodzicami spośród których część wyraża sprzeciw przeciwko zapowiedzi rozpoczęcia nauki z dniem 1 czerwca.

Informacje płynące z 10 Downing Street zdaniem NASUWT wprowadzają do dyskusji więcej pytań niż odpowiedzi. Niektóre urzędy miast stają w opozycji do rządu i deklarują, iż nie otworzą szkół dopóki nie będzie to bezpieczne - mowa o deklaracji burmistrza Liverpool. Inne, np. Hartlepool deklarują, że nie otworzą szkół w dniu wyznaczonym przez rząd.

Wezwania rządu do ponownego rozważenia swoich planów poparło również Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne, które twierdzi, że szkoły nie powinny ponownie otwierać się w Anglii, dopóki liczba przypadków nie będzie znacznie niższa. Dyskusja powstała po ogłoszeniu, że rząd planuje powrót dzieci z grupy przedszkolnej - klasę 1 i klasę 6.

O ponowne podejście do rozmów zaapelowała Anne Longfield, komisarz ds. dzieci w Anglii, która uważa, że strony powinny wypracować wspólne stanowisko. Dyskusji przysłuchują się rodzice, którzy zamiast przekonania o słuszności decyzji rządu zaczynają wątpić w zapewnienia o tym, iż powrót do szkół w najbliższym czasie może być bezpieczny.

Na zdjęciu: Anne Longfield, komisarz ds. dzieci w Anglii.




Komentarze