Nie było pomysłu na krótszy tydzień pracy - no i jest - koronawirus!

Bańki podróżnicze, bańki szkolne, a teraz bańki zakładowe - tak ma wyglądać przyszłość kraju, jeśli w życie wprowadzony zostanie pomysł przedstawiony w raporcie o sposobach na restart i dźwiganie brytyjskiej gospodarki. Najnowszy pomysł rządowych ekspertów zakłada, że część pracowników wykonywałaby swoją pracę od poniedziałku do środy, a pozostali od czwartku do soboty. Tym samym zrealizowany zostałby projekt krótszego tygodnia pracy!

O lokalnych bańkach podróżniczych, pomiędzy Litwą, Łotwą i Estonią - pisaliśmy w art. pt.: >>W Europie powstają lokalne "bańki" podróżnicze - o co chodzi?<<. Pomysł jest racjonalny, a społeczeństwo tych krajów wręcz liczyło na takie rozwiązanie i przywitało otwarcie granic sąsiadujących ze sobą krajów ze sporym zadowoleniem.

Szkolne bańki - grupy - jako rozwiązanie dla brytyjskich placówek oświatowych nie zyskały aprobaty. Taśmy ponaklejane na podłodze i w korytarzach, oraz na boisku szkolnym określone zostaly mianem porażki koncepcyjnej. Rodzice nie chcą, by ich dzieci posyłane były do szkół, które nie mogą zagwarantować im bezpieczeństwa. Rodziców popierają niektóre urzędy miast, nauczyciele i dyrektorzy. W efekcie sporych kontrowersji to szkoły mają decydować czy będą otwarte czy pozostaną zamknięte.

Najnowszym rozwiązaniem łagodzącym skutki pandemii koronawirusa ma być odizolowanie pracowników i utworzenie w zakłądach pracy baniek zmianowych, które zagwarantowałyby odizolowanie zatrudnionych osób i zminimalizowanie zagrożenia zarażeniem koronawirusem. Projekt przygotowany przez Królewskie Towarzystwo Wspierania Sztuki, Produkcji i Handlu (RSA) zakłada podział tygodnia pracy na części.

I tak, jedna grupa miałaby pracować w dniach od poniedziałku do środy, a druga od czwartku do soboty. Pozwoliłoby to ograniczyć kontakty osób podczas wykonywania pracy. Pomiędzy "grupą A" i "grupą B" byłby czas na ewentualną dezynfekcja, jeżeli taka byłaby wymagana. Trzydniowy tydzień pracy mógłby oznaczać mniejszą liczbę godzin od tych sprzed ogłoszenia pandemii, jednak wobec obecnej sytuacji - byłaby to znaczna poprawa.

Skrócenie tygodnia pracy do 4 dni testowano w Finlandii. Przyniosło to zwiększenie efektywności pracowników. Obok zadowolenia ze strony pracodawcy, co dodatkowo ich motywowało, mieli oni też więcej czasu na spędzenie z rodziną. Był to jednak eksperyment społeczny, a obecna sytuacja i projekt przygotowany przez RSA jest wynikiem obecnej sytuacji w kraju podczas pandemii koronawirusa.




Komentarze