Zalała się łzami po tym jak oskarżono ją o "roznoszenie zarazków"! (VIDEO)

10-minutowa tyrada podczas zakupów w sklepie B&M Burton-upon-Trent (Staffordshire) wygłoszona przez krążącą po sklepie klientkę doprowadziły Kimberley Simpson do łez. Młoda pielęgniarka została oskarżona przez starszą od siebie kobietę o "roznoszenie zarazków". Nie dość, że była natarczywa to jeszcze uprzykrzyła jej cały pobyt w sklepie, zarzucając ubranej w służbowy uniform pielęgniarce, że nie powinna dokonywać zakupów w sklepie, a tym bardziej w poniedziałek.

O wydarzeniu stało się głośno za sprawą nagrania video, które oskarżona o "roznoszenie zarazków" pielęgniarka zamieściła na portalu Facebook. Kimberley Simpson słysząc głos kobiety zarzucającej jej niewłaściwe postępowanie oraz dokonywanie zakupów w poniedziałek (???) postanowiła włączyć kamerę w telefonie i nagrać zdarzenie.

Idąca za nią kobieta podnosząc głos, pokrzykiwała wyliczając pielęgniarce, że dokonuje zakupów rzeczy nie będących niezbędnymi. Simpson widząc, że atak na jej osobę nie zakończy się tak szybko, postanowiła nagrać kobietę, która również wyjęła komórkę. Wymianie zdań przysłuchiwali się inni kupujący.  

Po zdarzeniu pielęgniarka wsiadła do samochodu i rozpłakała się. Wrzuciła do sieci nagrany w sklepie film video (wyświetlono go ponad 2 mln razy), fotografię oraz komentarz, w którym stwierdza, iż czuje się okropnie oraz następujące zdanie - "Pracujemy tak ciężko, że żaden pacjent nie ma Covid-19, więc wyraźnie robimy coś dobrze".

Po uspokojeniu się i poradzeniu sobie z emocjami Kimberley Simpson postanowiła usunąć nagranie w portalu Facebook. Zostało ono jednak zapisane przez wielu Internautów oraz brytyjskie media, które piszą dziś o wczorajszym zajściu. Młoda pielęgniarka otrzymała szereg pozytywnych komentarzy oraz drobne upominki i vouchery od lokalnych punktów usługowych.

Publiczny atak na młodą pielęgniarkę






Komentarze