Szkoły są gotowe na powrót 2 milionów uczniów!

Z uwagi na różnicę zdań dotyczącą zasadności otwarcia szkół przy wątpliwym dla wielu osób poziomie bezpieczeństwa i kontrowersyjnych środkach zapobiegawczych nakazujących dzieciom zachowanie 2 metrowego odstępu - spodziewać można się, że w domach pozostanie co 2 dziecko, które może udać się dziś do szkoły. Pierwszy popandemiczny dzwonek wybrzmiał już w wielu brytyjskich szkołach. Po tygodniowej przerwie letniej uczniowie wrócą też dziś do wirtualnych klas.

Dla 2 milionów uczniów z klas 1, 6, 10 i 12 niedziela była ostatnim dniem pandemicznych wakacji. Bezprecedensowa jak na czasy pokoju przerwa w nauce trwająca od 23 marca do 31 maja wymuszona była okolicznościami w jakich znalazła się Wielka Brytania z uwagi na ogłoszoną pandemię koronawirusa.

Po 10 tygodniach spędzonych z dala od szkoły 2 miliony uczniów mogą wrócić do klas. Dotyczy to klas 1 i 6 oraz 10 i 12. W okresie od ogłoszenia stanu pandemii do wczoraj uczniowie nie będący dziećmi pracowników kluczowych mieli kontynuować naukę w domach. Wyjątkiem był Easter Break oraz majowy half term.

Na początku maja, kiedy w dyskusji publicznej zainicjowanej przez rząd pojawił się temat powrotu do szkół, pojawiły się spore wątpliwości na temat odpowiedniego przygotowania placówek oświatowych na przyjęcie uczniów. Związki zrzeszające nauczycieli i dyrektorów podjęły spór z rządem o to czy 1 czerwca jest właściwą datą na powrót?

W dyskusji pojawiły się też liczne głosy rodziców, którzy deklarowali, że nie puszczą swoich dzieci do szkół. Głównym argumentem był brak odpowiednich zabezpieczeń, a te które zaprezentowano napawały strachem o komfort psychiczny dzieci, które planowano pozbawić swobód do tego stopnia, że wydzielono im metrowe pola w klasach.

Dziś jest już za późno na dalsze spory. Ci rodzice, którzy uznali, że szkoły nie są bezpieczne - po prostu nie przygotowali swoich pociech do wyjścia na zajęcia. Rodzice przekonani o tym, że nie ma powodów do obaw odprowadzili już swoje dzieci pod szkolne bramy. O tym jak wielu uczniów wróciło do klas dowiemy się dziś po południu.

Dla rodziców opowiadających się za wysłaniem dzieci do szkoły niektóre brytyjskie markety przygotowały działy "back to school". Pojawiły się na nich mundurki, obuwie, stroje sportowe i podstawowe przybory szkolne. Sklepy odzieżowe zajmujące się przygotowywaniem mundurków dedykowanych z własnymi emblematami szkół pozostają zamknięte.

 




Komentarze