Makabryczny Dzień Dziecka: Polak zamordował 18-letnią córkę i żonę!

W zeszły poniedziałek ok. godz. 15-stej we wschodniej dzielnicy Salisbury doszło do dramatycznych wydarzeń zakończonych śmiercią dwóch kobiet. W domu zamieszkiwanym przez 5 osobową rodzinę polskich emigrantów doszło do sprzeczki lub kłótni, której finałem było użycie noża. Sprawca napaści Marcin Zdun, pracujący jako picker w lokalnym magazynie Tesco, podciął gardła córce i żonie, po czym próbował uciec z miejsca zdarzenia.

39-letni Polak nożownik podejrzany o zamordowanie żony i córki zatrzymany został przez sąsiadów, którzy wyszli przed swoje domy gdy usłyszeli przeraźliwy krzyk próbujących wezwać ratunek dwóch najmłodszych córeczek Zdunów. Spotkanym na ulicy osobom powiedziały, że "mama nie czuje dobrze, została pocięta".

Pomimo szybkiej reakcji sąsiadów, wezwania pogotowia i policji oraz umieszczeniu dziewczynek w bezpiecznym miejscu, życia dwóm okaleczonym nożem kobietom nie udało się uratować. Podczas gdy Marcin Zdun oddany został w ręce policji, jego córka Nikoletta znaleziona została martwa wewnątrz wynajmowanego domu. Wkrótce po niej zmarła jej matka Aneta.

Rodzina Zdunów przyjechała do Salisbury przed 6 laty. Do Wielkiej Brytanii emigrowali z Tarnowa. Marcin Zdun podjął pracę w lokalnym magazynie Tesco na stanowisku pickera. Wydarzeniom z poniedziałku przyglądały się córki Zdunów w wieku 5 i 7 lat. Reakcja najbliższych sąsiadów pozwoliła ująć uciekającego Marcina Zduna.

Miejsce zdarzenia - przy krzyżówce Wessex Road z Kelsey Road otoczono policyjnym kordonem. Na miejscu przez blisko dwie doby pracowali policyjni technicy, którzy zbierali materiał dowodowy oraz próbowali ustalić co dokładnie zaszło w domu zamieszkiwanym przez rodzinę polskich emigrantów. Podejrzany o dokonanie makabrycznej zbrodni trafił do aresztu.

W dniu dzisiejszym Marcin Zdun wziął udział w video konferencji pomiędzy aresztem w komisariacie Melksham Police Station i sądem Basingstoke Magistrates Court, podczas której oskarżony został o dokonanie morderstwa dwóch osób - córki i żony. Z uwagi na powagę stawianych mu zarzutów dalsze procedowanie podejmie sąd wyższej instancji.

Podczas dzisiejszej rozprawy oskarżony nie odniósł się również do stawianych mu zarzutów. W obecności tłumacza i prawnika z urzędu potwierdził jedynie swoje dane osobowe. Podjęto decyzję, że dalsze postępowanie w sprawie prowadzić będzie Winchester Crown Court. Nie wniesiono o zastosowanie zwolnienia warunkowego za kaucją.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w domu zamieszkiwanym przez polską rodzinę doszło do kłótni pomiędzy Marcinem i Anetą Zdun, którzy od pewnego czasu nie mieszkali razem. Marcin przyszedł w odwiedziny do córek po kilkumiesięcznej nieobecności w domu. Wcześniej, w domu Polaków z Tarnowa, często było słychać kłótnie.

Fragmenty informacji opisujących to co wydarzyło się w domu Zdunów przedstawione zostały przez dziewczynki, które do czasu przyjazdu policji przebywały u sąsiadów. Poczęstowano je pizzą, włączono bajki w telewizji. Wtedy wyjawiły, że tato zamknął je w łazience, a po chwili zaatakował mamę i starszą siostrę.

Podczas przeszukania nieruchomości na jej dachu znaleziono przedmiot, który dołączono do materiału dowodowego - został on opisany jako "narzędzie z ostrzem". Jeśli badania potwierdzą, że są na nim odciski palców napastnika i krew obu ofiar, to przedmiot ten będzie uznany za narzędzie zbrodni.

Jak dotąd policja nie ustaliła jaki mógł być motyw działania sprawcy. Osoby posiadające dodatkowe informacje  o zdarzeniu proszone są o kontakt z policją pod numerem 101 w odniesieniu do sprawy o numerze referencyjnym 54200051670 z dnia 1 czerwca 2020 r.

Informacje przekazywać można również anonimowo pod numerem infolinii Crimestoppers 0800 555 111.

W Internecie powstała zbiórka pieniędzy w celu sprowadzenia ciał do Polski i organizacji pogrzebu:
Transport of bodies back to their homeland.







Komentarze