Turyści zagraniczni mogą odwiedzać już Lake District, a Brytyjczycy jeszcze nie!

Park Narodowy Lake District - zamknięty po raz pierwszy w historii funkcjonowania w dniu 27 marca pozostaje w dalszym ciągu poza zasięgiem Brytyjczyków, jednakże dla turystów tereny rekreacyjno-wypoczynkowe w północno-zachodniej Anglii są dostępne. Na pozbawione sensu regulacje prawne zwrócono uwagę podczas rozmowy z Brandonem Lewisem, sekretarzem stanu Irlandii Północnej.

Od poniedziałku (1 czerwca) każda osoba wjeżdżająca do Wielkiej Brytanii ma obowiązek poddać się 14 dniowej kwarantannie. Ta regulacja prawna nazwana została "uziemiającą przemysł lotniczy". Wymóg izolowania przez okres 2 tygodni spowolni ruch podróżnych, a nawet zniechęci ich do wybierania Wielkiej Brytanii jako docelowej destynacji.

Dodatkowo, obowiązek kwarantanny poprzez poddania się samoizolacji przez okres 14 dni, wprowadzony został zdaniem wielu polityków - zbyt późno. Teraz, kiedy wiele krajów otwiera swoje granice Wielka Brytania próbuje izolować się od przyjezdnych, by ograniczyć rozwój zagrożenia zarażenia się koronawirusem.

To nie koniec prawnych problemów. Otóż Brytyjczycy nie mogą w obecnej chwili przemieszczać się po kraju bez ważnego powodu. Wobec osób z zagranicy taki zakaz nie obowiązuje. Obcokrajowcom nie zabrania się przyjazdu do Wielkiej Brytanii, by na miejscu na kwarantannę wybrać np. Lake District, w którym mogą spędzić 14 dni, po czym wrócić do swojego kraju.

Istnienie luki prawnej, którą określa się jako "pozbawioną sensu", poróżniającej Brytyjczyków względem obcokrajowców potwierdził Brandon Lewis w rozmowie z BBC Breakfast. Sekretarz stwierdził, że jeśli tylko przyjezdni przestrzegają zasad wyznaczonych przez PHE, to mogą odbyć podróż do UK.

Dodatkowo, biorąc pod uwagę fakt, iż Włochy otwarły swoje granice dla turystów, Brytyjczycy mogą wybrać się na wakacje na Półwyspie Apenińskim i bez potrzeby kwarantanny spędzić nadchodzące lato. Wszystko wskazuje, że obywatele Europy kolejny raz stracą na braku skoordynowanych działań.

Gdyby zakaz przekraczania granic i kwarantanny wprowadzono w Wielkiej Brytanii w okresie, w którym robiły to inne kraje, nie było by dziś obaw o wzrost zagrożenia. Nie wykluczone, że przywracany byłby już ruch lotniczy, a tak z pierwszymi startami niektórych linii trzeba czekać do 1 lipca. 




Komentarze