"Potrzebujemy Was z powrotem" - premier do szukających pracy emigrantów!

Apel o zaskakującej treści wygłosił premier Wielkiej Brytanii podczas jednej z ostatnich konferencji rządu. Boris Johnson zwrócił się do emigrantów z Unii Europejskiej, których poprosił, by wrócili na wyspy brytyjskie i pomogli dźwignąć lokalną gospodarkę. Sprzedawcy, kelnerzy, kucharze, magazynierzy, kierowcy, zbieracze owoców i warzyw, dla nich wszystkich już wkrótce będzie w Wielkiej Brytanii sporo pracy. 

Ostrzeżenia o rosnącym bezrobociu mogą już wkrótce zamienić się w komunikaty o braku rąk do pracy. Tak przynajmniej sadzić można po wygłoszonym przez premiera Wielkiej Brytanii apelu, będącym kontynuacją działań prowadzonych przez stowarzyszenia producentów rolnych, próbujacymi obsadzić dziesiątki tysięcy etatów na farmach.

Stanowisko premiera, używającego "nadmiaru niekontrolowanej emigracji" jako wyborczego argumentu podczas wyborów generalnych, jest zaskakującą zmianą frontu i polityki wobec obcokrajowców szukających możliwości zatrudnienia na wyspach brytyjskich. Jak rozumieć taki apel? Czy to powrót do rozmowy o słuszności utrzymania otwartych granic i zniesieniu limitów?

Premier uważa, że emigranci z Unii Europejskiej powinni rozważyć powrót do Londynu, powrót do miejscowości, w których wcześniej mieszkali, by podjąć pracę jak tylko będzie to możliwe. Oczywiście, będą musieli poddać się obowiązkowej kwarantannie, ale ich pobyt i wkład w ekonomię kraju będzie się liczyć jak nigdy dotąd.

W jaki sposób próbuje się zachęcić emigrantów do powrotu? Niższymi podatkami, tańszymi mieszkaniami, a może bezwarunkowym prawem do kontynuacji pobytu w UK? Żaden z tych argumentów nie został podniesiony przez premiera! Każdy Europejczyk, pomimo pandemii, nadal musi posiadać lub starać się o przyznanie statusu osiedleńca!

Żadnym więc zaskoczeniem nie powinno być to, że przyjezdni powracający, którzy wyjechali bo obawiali się skutków Brexitu i nawet nie przystąpili do uzyskania statusu, będą musieli o niego wystąpić. Płacić będą musieli podatki w tej samej wysokości co wszyscy, a kiedy będą chwieli coś wynająć to nikt nie zaoferuje im nadzwyczajnej zniżki w czynszu.

Jak wiec zachęcić emigrantów do tego, by wrócili na wyspy brytyjskie? Apel premiera nie zawierał żadnej zachęty, ani też nic na co mogliby skusić się europejscy emigranci. Jedynym argumentem może być przyznanie statusu pracownika kluczowego. To jednak nie uprawnia do niczego innego w obecnej chwili jak tylko do pracy w czasie pandemii.

"We want you back" - Premier UK do emigrantów z UE

 




Komentarze